Rozdział 64 ,,Proszę Cię wróć do niego"
Zapukała do drzwi. Nikt nie otwierał. Kiedy nacisnęła klamkę drzwi same się otworzyły. Wedy trochę się przeraziła. Nieśmiało weszła do salonu ze wsparciem męża. Widok jaki tam zastała był przerażający. Pełno było butelek po wódce i puszek po piwie. Resztki jedzenia. Talerze brudne-zlew się aż uginał zmywarka zresztą też. Ciuchy brudne i wszędzie porozrzucane. Była w szoku. Żeby z tak pięknego domu zrobić taki syf?! Jej ojciec leży nawalony jak zepsuty ruski czołg. -No ja pieprzę spójrz co narobił-powiedziała mężowi. -Chciałaś się z nim pogodzić ale nie wiedziałaś, że zastaniesz taki widok. Mam nadzieję, że nie przeszła Ci ochota na pogodzenie się z nim?-spojrzał na ukochaną. -Kurwa jak mam się z nim pogodzić jak leży nawalony jak świnia na tej sofie. -Spokojnie skarbie doprowadzę go do porządku daj mi godzinę i przygotuj dużo kawy. -poprosił. -Ty sobie jaja robisz? Godzina na to, żeby doprowadzić do normalności tak nawalonego gościa?-była zaskocz...