Posty

Wyświetlanie postów z kwiecień, 2021

Rozdział 64 ,,Proszę Cię wróć do niego"

           Zapukała do drzwi. Nikt nie otwierał. Kiedy nacisnęła klamkę drzwi same się otworzyły. Wedy trochę się przeraziła. Nieśmiało weszła do salonu ze wsparciem męża. Widok jaki tam zastała był przerażający. Pełno było butelek po wódce i puszek po piwie. Resztki jedzenia. Talerze brudne-zlew się aż uginał zmywarka zresztą też. Ciuchy brudne i wszędzie porozrzucane. Była w szoku. Żeby z tak pięknego domu zrobić taki syf?! Jej ojciec leży nawalony jak zepsuty ruski czołg. -No ja pieprzę spójrz co narobił-powiedziała mężowi. -Chciałaś się z nim pogodzić ale nie wiedziałaś, że zastaniesz taki widok. Mam nadzieję, że nie przeszła Ci ochota na pogodzenie się z nim?-spojrzał na ukochaną. -Kurwa jak mam się z nim pogodzić jak leży nawalony jak świnia na tej sofie. -Spokojnie skarbie doprowadzę go do porządku daj mi godzinę i przygotuj dużo kawy. -poprosił. -Ty sobie jaja robisz? Godzina na to, żeby doprowadzić do normalności tak nawalonego gościa?-była zaskocz...

Rozdział 63 ,,Nie powinnam była tak naskakiwać"

     Następnego dnia Ada obudziła się spokojniejsza. Czuła że takie katharsis było jej potrzebne. Choćby po to aby wyrzucić z siebie złe emocje. Poszła do kuchni po której zaczęła się krzątać. Choć starała się je obudzić męża nie udało się. Arek wstał jakieś kilka kilkanaście minut po niej. -Cześć kochanie ty już na nogach? Jest 6:00 rano chodź spać. -Cześć nie mogłam spać ta wczorajsza sytuacja totalnie mnie wykończyła. -Fakt wczoraj z tego co Mi powiedziałaś to się popisałaś. Ale Cię rozumiem, bo gdyby mój tata odszedł a moja mama po jego śmierci szybko by się pocieszyła pewnie zareagowałbym tak samo na twoim miejscu.-powiedział żonie tuląc ją. -Ale to nie zmienia faktu, że nie powinnam była tak na nich naskakiwać. Zachowałam się karygodnie. Powiedzmy to sobie wprost- zachowałam się jak ostatnia szmata co myśli tylko o sobie. To miłe, że próbujesz Mnie pocieszyć.-spojrzała na ukochanego męża.        Romantyczne...

Rozdział 62 ,,Jak mogłeś to zrobić mamie?!"

    Po dwóch tygodniach pobytu w podróży poślubnej na którą zabrał ją do słonecznych Włoch wrócili opaleni i wypoczęci. Czuli, że jest im to potrzebne. Że taki urlop na nich wpłynie pozytywnie. Gdy mieli już odtworzyć drzwi od środka zrobiła to nieznajoma im kobieta. -Kim Pani jest i co robi Pani w moim mieszkaniu-Zaatakowała kobietę Lena. -Dzień dobry nazywam się Alina Koniecpolska i jestem znajomą Pani ojca.-odpowiedziała kobieta.       Gdy małżonkowie przekroczyli Lena się przedstawiła.  -Adrianna Lena Braniewska-Burn-odpowiedziała kobiecie. -Miło mi-powiedziała Alina. -Więc mówi Pani, że jest Pani znajomą mojego teścia czy tak?-wtrącił się Arek. -Tak.Od jakiś 4 lat.-kobieta potwierdziła skinięciem głowy.       W tym czasie z sypialni małżonków wychodzi Artur ubrany w sam szlafrok. -Cześć kochanie-przywitał się z córką. -Tato!! Możemy porozmawiać w kuchni?-spytała podnosząc odrobinę za głośno tembr głosu, ale nie obudziła Katie.   ...

Rozdział 61 ,,Nie żałuję, nie mam czego"

  -Nie żałuję, że za Ciebie wyszłam-odpowiedziała  -To co tu robisz?-spytał  -Przyszłam tu, aby pomyśleć i przypomnieć sobie, to co zdarzyło się rano.-powiedziała   -To znaczy?-spytał   -Dzisiaj rano, gdy wyszłam z łazienki w pokoju gościnnym na łóżku siedziała moja mama.-wyznała       Nie był w stanie wykrztusić z siebie słowa, po tym co usłyszał od swojej świeżo upieczonej żony. -Dlatego płakałaś?-podszedł do niej -Tak, bo jej wizyta uświadomiła mi jak bardzo mi jej brakuje.-Nigdy za nią nie przestałam tęsknić. Dostałam od niej ten łańcuszek-pokazała ukochanemu. -Piękny tak jak ty. Nie tylko w sukni ślubnej, ale też nacodzień Pani Mecenas.-Pocałował ukochaną. -Nawet nie wie Pan Mecenasie jaka jestem szczęśliwa, że wyszłam za Pana.-spojrzała na męża. -Tak samo, jak ja.-wyszeptał       Pogodzili się jednym jedynym pocałunkiem. Całą sytuację obserwował Artur z małą Katie na rękach. -Widzisz skarbie jacy twoi rodzice są szczęśliwi. Ta...

Rozdział 60 ,,I ślubuję Ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską..."

  Stała jak automat. Nie wiedziała czy to jawa czy sen? Ale skoro miała dwa podpisane pudełeczka to nie mógł to być sen. Dla pewności dotknęła miejsca na którym siedziała jej mama. - Było ciepłe. To uświadomiło jej, że to co wydarzyło się przed chwilą nie było snem, ale czystą jawą. Znowu płakała a do ceremonii coraz bliżej. -Skarbie wszystko ok?-usłyszała za drzwiami głos Arka. -Tak tak. Kate ubrana?-spytała  -Tak-odpowiedział.-Ja zaraz też się będę szykował. -Ja też.-powiedziała. Cichutko szlochała, ale żeby nie słyszał, zamknęła się znowu w łazience.       Około południa przyjechała Angelika-jej koleżanka. Zapukała do pokoju wskazanego przez Arka. -Puk puk-zapukała  -Już otwieram-powiedziała. Po czym wyszła z łazienki ubrana w bieliznę, na którą nałożyła długi,biały,jedwabny szlafrok, po czym podeszła do drzwi i przekręciła kluczyk. -Wejdź-powiedziała do przyjaciółki. -Jak się czujesz, przed ceremonią?-zapytała. -Dziwnie, zwłaszcza, że niedawno miałam go...

Rozdział 59 ,,Jestem....może to lepiej we śnie...."

  N adchodziło kolejne Boże Narodzenie.  Tym razem miało być inaczej. Następnego dnia w pierwszy dzień Świąt miał odbyć się ślub Adrianny i Arkadiusza, oraz chrzciny Katie. Wieczorem  na kilka godzin przed ceremonią Ada poszła do pokoju gościnnego, gdzie miała pościelone.       Puściła w nim melodię ,,Proszę zapomnij się". Zamknęła drzwi na klucz, a potem-usnęła. Podczas snu poczuła delikatnie spadające łzy po jej policzkach. Wróciła wspomnieniami do chwil kiedy była małą dziewczynką i mama śpiewała jej tą piosenkę jako kołysankę do snu. Dzięki tej piosence spała spokojnie jak...jak małe dziecko.         Następnego dnia obudziła się rano. Otworzyła szafę, w której wisiała suknia ślubna na dzisiejszy dzień. Spojrzała na lustro, które było zawieszone na jednych z drzwi tego mebla. Zauważyła spuchnięte od płaczu oczy i na mokrą poduszkę, znajdującą się na jej łóżku. W pokoju miała wszystko przygotowane na ceremonię.      ...