Rozdział 62 ,,Jak mogłeś to zrobić mamie?!"

  Po dwóch tygodniach pobytu w podróży poślubnej na którą zabrał ją do słonecznych Włoch wrócili opaleni i wypoczęci. Czuli, że jest im to potrzebne. Że taki urlop na nich wpłynie pozytywnie. Gdy mieli już odtworzyć drzwi od środka zrobiła to nieznajoma im kobieta.


-Kim Pani jest i co robi Pani w moim mieszkaniu-Zaatakowała kobietę Lena.

-Dzień dobry nazywam się Alina Koniecpolska i jestem znajomą Pani ojca.-odpowiedziała kobieta.

      Gdy małżonkowie przekroczyli Lena się przedstawiła. 

-Adrianna Lena Braniewska-Burn-odpowiedziała kobiecie.

-Miło mi-powiedziała Alina.

-Więc mówi Pani, że jest Pani znajomą mojego teścia czy tak?-wtrącił się Arek.

-Tak.Od jakiś 4 lat.-kobieta potwierdziła skinięciem głowy.

      W tym czasie z sypialni małżonków wychodzi Artur ubrany w sam szlafrok.

-Cześć kochanie-przywitał się z córką.

-Tato!! Możemy porozmawiać w kuchni?-spytała podnosząc odrobinę za głośno tembr głosu, ale nie obudziła Katie.

      Poszli do kuchni porozmawiać. Tam go już zaczęła atakować.

-Podobno znacie się od 4 lat. To prawda?-spojrzała na tatę

-Powiedziała prawdę-kiwnął znacząco głowo chcąc nie chcąc.

-Macie romans od tamtej pory?-Spytała choć wiedziała, że to słowo nie przejdzie jej nigdy przez gardło. Może dlatego, że nigdy nie podejrzewałaby własnego taty o romans.

      Nic nie mówił. Już samo jego milczenie wystarczyło, aby dać jej odpowiedź. Była wściekła. 

      A postanowiła nie budzić córeczki postanowiła poprosić męża aby wyszedł z nią na spacer. Alina i jej ojciec mieli zostać. Mąż spełnił jej prośbę i wyszedł na spacer z córeczką. Kiedy zostały zamknięte drzwi- wybuchła awantura.

-Jak mogłeś to zrobić mamie?! Jak mogłeś ją zdradzać całe 4 lata?!-zaczęła atakować.

-Córeczko come down. Wyluzuj. Masz rację nie powinienem tego robić mamie nie miałem prawa zdradzać twojej mamy zwłaszcza kiedy była w ciąży, kiedy leżała w szpitalu, nawet gdy umarła. Wiem wiem co powiesz. Że jestem szują, świnią ostatnim sukinsynem, złamasem a nawet skurwysynem do szpiku kości. Ale bądź spokojna nigdy nie zapomnę o Asi.-powiedział córce

-Wiem co Pani czuje. Od śmierci pani mamy, będącej w ciąży minęły prawie 2 lata a pani tata już zaczyna układać sobie życie z kimś innym. Ale wiedziałam, że ma rodzinę. Że ma żonę, jedną córkę, dziecko w drodze i wnuczkę. Nie przeszkadzało mi to przez cały okres trwania naszego romansu.-dodała Alina.

-Ty szmato!! Rozwaliłaś moją rodzinę. Nie mogłaś odpuścić?! Musiałaś to robić? Musiałaś sobie akurat upatrzyć mojego tatę?! Tak bardzo chciało Ci się z kimś bzykać?! Czy nie starczyło Ci na rachunki i tata Ci jeszcze pewnie za to płacił?!-wrzasnęła.

-Dość!! Nie będziemy tego słuchać! Alina Wychodzimy!!-Powiedział stanowczo do ukochanej.

      Gdy wyszli trzasnął drzwiami- na tyle mocno, że prawie wyleciały z futryn.  Ona za to usiadła na sofie i wzięła lusterko, które stało na szklanym stoliku. Sama nie wiedziała co przed chwilą zrobiła. Nigdy tak nie wybuchała, więc dlaczego teraz to zrobiła? Dlaczego teraz wybuchała? Zresztą sama nie rozumiała tego. Za to wiedziała gdzie znajdzie ukojenie. Zostawiła mężowi kartkę, że wychodzi na parę godzin.

      Kiedy wyszła z domu, pierwsze miejsce jakie jej przyszło do głowy gdy wsiadła do samochodu to był park znajdujący się niedaleko ich domu. Jednak zrezygnowała i postanowiła pojechać w inne miejsce. Po dotarciu na nie siedziała tam niemal do zamknięcia cmentarza. Gdy było już późno i ochroniarz chodził po cmentarzu zauważył ją siedzącą przy grobie jej matki. Gdy słyszał jak do niego mówi (do grobu) nie zdziwiło go to. Sam bowiem stracił rodzinę, która spoczywa na tym samym cmentarzu, który on teraz ochrania.

      ***********************************************


      Była 20:30 jak wróciła do domu.

-Kochanie to ty?-spytał Arkadiusz.

-Tak- odpowiedziała zdejmując ubranie, po czym weszła do salonu i usiadła obok swojego męża. Milczała.

-Co się dzieje skarbie? Jesteś taka milcząca odkąd wróciłaś. Gdzie właściwie byłaś?

-Gdy wyszedłeś z Cathrine na spacer wybuchła awantura między mną, tatą a tą całą Aliną. Wybuchłam jak nigdy. Nawet jej zwymyślałam a nigdy nie klnęłam chociaż nie raz chciałam wierz mi. Ale dzisiaj nie wiem co we mnie wstąpiło. Kiedy dowiedziałam się, że mieli romans od 4 lat nawet gdy mama żyła gdy była w ciąży gdy leżała w szpitalu bo kiedy mówił, że wychodzi coś załatwić tak naprawdę szedł wtedy do niej.- wyznała mężowi.

-Jak mógł?!-Arkadiusz przestał rozumieć w tym momencie swojego teścia. - Przecież był z twoją mamą tyle lat i nagle co? Zachciało mu się skoku w bok?! Dlatego ja nigdy Cię nie zdradzę. Obiecuję.-powiedział po czym ją pocałował.

-Wiem. W końcu mi to ślubowałeś. Kocham Cię.

-Powinnaś zacząć trenować albo chodzić na masaże. Na dole jest siłownia jak chcesz idź tam i poćwicz.

-Zastanowię się. Dziękuję kochanie za radę. 

      Poszli do łazienki wziąć wspólną romantyczną kąpiel, która skończyła się równie romantyczną nocą.

                          Koniec.

Kochani wiem, że długo czekaliście ale zapewniam, że było warto. Pierwszy raz używam w nim wulgaryzmów. Ale pomogło to wyładować emocje córce mojej śp bohaterki.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Rozdział 19 ,,Magiczny czas"

Rozdział 90 ,,Love corruption"-Miłosna korupcja

Rozdział 80,,Chyba żadne z nas się z tym nie pogodzi"-miniaturka