Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2021

Rozdział 71 ,,Nie chciałem tego bo jestem gejem"

  -Mam nadzieję, że się poniesiesz zasłużoną karę.-odpowiedział Arek       James miał już wychodzić, ale zatrzymał się. Czuł, że musi powiedzieć prawdę. Cofnął się aby zebrać w sobie siłę i wyznać bliskim to co powinien powiedzieć już dawno. -Nie chciałem jej zgwałcić-powiedział siostrze i szwagrowi -Więc dlaczego?-spytała brata -Bo nie chciałem się przed sobą przyznać do jednej rzeczy.-powiedział niepewnie -Do jakiej?! No wykrztuś to z siebie!!!!!!-krzyknęli oboje -Że jestem gejem!-powiedział       Małżonkowie byli w szoku. W największym była Lena-nie sądziła, że jej brat okaże się osobą o orientacji homosexualnej.  Jednak to nie zmienia faktu, że zgwałcił ich córkę. Nie chcą go znać. Mogliby mu wybaczyć wszystko, no prawie wszystko poza gwałtem, morderstwem i zabójstwem. Nawet wybaczyliby, że jest gejem. Ale tego nikt nigdy nie jest w stanie wybaczyć. To zbyt wiele dla każdego, nawet dla siostry, która jest matką.       Każda kobi...

Rozdział 70 ,, Ja Go chyba zamorduję"

  Dochodzenie w sprawie zgwałcenia Katie dalej trwa, Arek  nikomu nic o tym nie mówiąc  prowadzi swoje dochodzenie, ani policji, ani żonie, aby jej nie denerwować.        Robi to, ponieważ wie jak ich córka bardzo to przeżywa.  Jest zamknięta w sobie, siedzi w domu jak na razie. Bała się wrócić tam, gdzie ją to spotkało. Rodzice postanowili załatwić jej prywatną szkołę.  Po paru dniach nastąpił przełom w sprawie wyrządzenia Katie wielkiej krzywdy.        Policjant, który prowadzi śledztwo w tej sprawie znalazł mężczyznę odpowiadającego prawdopodobnie za krzywdę panny Burn-Lanckorońskiej i w tym celu wezwał Arka na komendę, aby przekazać mu to czego się dowiedział. Kiedy mężczyzna dowiedział się kto za tym stoi- miał wrażenie, że wybuchnie zaraz. -Ja Go chyba zamorduję!!!!!!!!!!! Zabiję go kurwa jak psa!!!!!!!!!!.-krzyczał -Niech pan się uspokoi to tylko podejrzenia jak na razie.-powiedział policjant.  -Podejrzenia jak...

Rozdział 69 ,,Co i kto jej to zrobił?"

    Ada odprowadza Katie do szkoły. Obiecuje jej, że odbiorą ją razem z tatą o 18:00. Następnie pojechała do kancelarii. Jakąś godzinę później dojechał do niej jej mąż. Ale wpadł jak po ogień, bo tylko po akta karne i do sądu. Miał tamtego dnia dwie rozprawy.  Ada z kolei obsługiwała kolejnych klientów kancelarii. I tak do 12:00.        Potem nadeszła pora na lunch. Zjadła lekkie danie, które przygotowała dzień wcześniej w domu.  Kilka godzin potem- tak koło godziny 16:00 Arek dostał telefon od wychowawczyni Katie.        Kobieta poprosiła go, aby przyjechał do szpitala, ponieważ chodzi o Katie. Mężczyzna postanowił nie mówić nic żonie, aby jej nie denerwować przez wzgląd na jej stan. Dojechał do wskazanego, przez wychowawczynię Katie szpitala, gdzie na miejscu zastał oficerów policji i prokuratora, którego obydwoje z żoną znali. -Dzień dobry panie prokuratorze, witam panów i panią.-przywitał się. -Dzień dobry Panie Arku.-odpow...

Rozdział 68 ,,I’m so lonely, broken angel I’m so lonely, listen to my heart"

  Dojechali na czas do kościoła. Artur z Aliną szli do ołtarza, przy którym czekał już ksiądz. Usiedli na krzesłach pokrytych białym jak śnieg,aksamitnym materiałem. Po kazaniu poprosił wszystkich o powstanie. I zapytał najpierw Artura. -Czy Ty Arturze bierzesz sobie tę oto Alinę za żonę i ślubujesz jej miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz, że nie opuścisz jej aż do śmierci? -...Tak-odpowiedział.       O to samo zaczął pytać Alinę, ale nie zdążył skończyć. -Czy Ty Alino bierzesz sobie tego oto Artura.... -Przerwać ceremonię-usłyszeli głos z drugiego końca kościoła.       Wszyscy skierowali swoje oczy na kobietę, która szła w stronę młodej pary. -Alina nie może poślubić Artura....bo jest moją partnerką życiową.       Wszyscy byli w szoku, ale w największym był Artur. Sądził, że wyjaśnili sobie już wszystko, ale jak widać zapomniała mu wyznać tą jedną jedyną rzecz. ŻE JEST LESBIJKĄ!!!!!!!. Artur natychmiast wybiegł z kościoła. Alina...

Rozdział 67 ,,Chcesz przełożyć ślub?"

    Kiedy wrócili do domu mieli jeszcze dwie godziny do ceremonii. Kiedy Artur wszedł do salonu, Alina stała już w sukni. -Czekałam na Ciebie gdzie byłeś?-spytała narzeczonego. -Na cmentarzu u Asi. -Po co tam poszedłeś?! Nie powinieneś był tam iść! -Tak jak ty nie miałaś prawa zatajać przede mną, że moja zmarła żona była twoją przyrodnią siostrą!!!-wykrzyczał       Kobieta była w szoku. Nie sądziła, że jej narzeczony pozna kiedykolwiek prawdę i kim tak naprawdę jest. Że jest przyrodnią siostrą jego zmarłej żony. -Skąd o tym wiesz? -Stąd!!-podał narzeczonej list od jego zmarłej żony       Postanowiła przeczytać. Po chwili wybuchła złością. -Ty go napisałeś! Sfałszowałeś jej charakter pisma, żeby odwlec ślub. -Nieprawda. Sama go napisałam. Artur nie sfałszował mojego charakteru pisma-odezwał się głos. -Kto to powiedział?-zlękła się z przerażenia. -Podejdź do lustra.-ponownie odezwał się głos       Podeszła do lustra za prośbą głosu....