Rozdział 70 ,, Ja Go chyba zamorduję"

 Dochodzenie w sprawie zgwałcenia Katie dalej trwa, Arek nikomu nic o tym nie mówiąc prowadzi swoje dochodzenie, ani policji, ani żonie, aby jej nie denerwować. 


      Robi to, ponieważ wie jak ich córka bardzo to przeżywa.  Jest zamknięta w sobie, siedzi w domu jak na razie. Bała się wrócić tam, gdzie ją to spotkało. Rodzice postanowili załatwić jej prywatną szkołę.  Po paru dniach nastąpił przełom w sprawie wyrządzenia Katie wielkiej krzywdy.       

Policjant, który prowadzi śledztwo w tej sprawie znalazł mężczyznę odpowiadającego prawdopodobnie za krzywdę panny Burn-Lanckorońskiej i w tym celu wezwał Arka na komendę, aby przekazać mu to czego się dowiedział. Kiedy mężczyzna dowiedział się kto za tym stoi- miał wrażenie, że wybuchnie zaraz.

-Ja Go chyba zamorduję!!!!!!!!!!! Zabiję go kurwa jak psa!!!!!!!!!!.-krzyczał

-Niech pan się uspokoi to tylko podejrzenia jak na razie.-powiedział policjant. 

-Podejrzenia jak na razie?! Czy pan żartuje? A jeśli skrzywdzi kolejne dziecko to też do cholery powiecie, że to tylko podejrzenia jak na razie?!-Arek aż kipiał ze złości.

      Chociaż policjant go uspokajał, to umie zrozumieć co czuje ojciec, kiedy jego dziecko jest zagrożone, lub narażone na niebezpieczeństwo. Lecz to przed Arkiem stało to najcięższe zadnie by powiedzieć, kto zgwałcił ich córeczkę.

      Czuł, że to może zabić jego żonę, kiedy odkryje prawdę. Jednak zdecydował się, że po powrocie do domu powie żonie, kto jest podejrzany. W domu był koło 20tej. W połowie miał szczęście bo Ada nie spała jeszcze (ich córka była u jego rodziców na cały weekend), a dwa nie wiedział jak powiedzieć jej o tym, że ich córeczkę zgwałcił jej brat.

-Kochanie usiądź na chwilę muszę Ci coś powiedzieć.-powiedział

-Zaraz usiądę daj mi chwilę.-poprosiła męża

-To ważne!! Chodzi o Katie-wyznał

      Kiedy powiedział, że chodzi o ich córkę postanowiła usiąść i wysłuchać tego czy jej mąż dowiedział się czegoś na temat tego, kto dokonał gwałtu na ich 7dmio letniej córce.

-Wiesz kto jej to zrobił prawda?-spytała niepewnie

-.....Tak. Właśnie wracam z komisariatu.-odpowiedział

-Kto to jest?! Powiedz kto to jest??!! No kto?!-Wrzasnęła

-Twój brat!!!!!!!!-Wykrzyczał jej prosto w twarz.

      Na Lenę zadziałało to jak policzek. Nawet gorzej- jakby ktoś ugodził ją nożem w serce. Nie wiedziała co ma powiedzieć. Nie umiała wykrztusić słowa. Chciałaby aby to nie była prawda, ale widząc minę swojego ukochanego męża wiedziała, że nie żartuje. Po jego minie była pewna, że mówi prawdę- to jej brat! Osoba, której ufała, a który tak bardzo ją zawiódł i skrzywdził-dopuszczając się gwałtu na ich córce. 7dmio letniej dziewczynce, która nie była, nie jest i nigdy nie będzie niczemu winna tego co jej spotkało.

-Nie mogę w to uwierzyć, że to on jej wyrządził taką krzywdę. Zawsze się nią opiekował, troszczył się o nią.-kobieta nie może w to uwierzyć

-A co jeśli wtedy jak zostawał z nią.....-mężczyzna zaczął się zastanawiać.

-.....sugerujesz, że on mógł ją już wtedy wykorzystać?-żona dokończyła jego myśl.

      Ich rozmowę przerwało pukanie do drzwi. Za nimi stał James-przyrodni brat Leny.

-Kto to?-spytał żony

-James.-odpowiedziała

-Wpuść go.-poprosił

-Dobrze.-kobieta spełniła prośbę męża nie wiedząc, że za chwilę jej mąż dokona zemsty na jej przyrodnim bracie.

      Kiedy James wszedł do salonu Arek rzucił się na niego z pięściami.

-Ty skurwysynu zgwałciłeś moją i swojej siostry córkę i chciałeś ją zabić.-kipiał aż ze złości do tego momentu, że uderzył go z całej siły w twarz i mężczyzna upadł.

      James był oszołomiony, że już wiedzą. Liczył, że to nigdy się nie wyda. Nie wiedział jak ma się bronić. Nigdy nie wyrządziłby krzywdy własnej siostrzenicy. Jednak podniósł się z podłogi z zakrwawionym nosem.

-Nie chciałem jej tego zrobić, wcale nie planowałem tego.-zaczął

-Czy to był pierwszy raz, kiedy jej to zrobiłeś?-spytała brata Lena

-Tak pierwszy raz jej to zrobiłem-odpowiedział ze spuszczoną głową.

-Co teraz?-zapytał Arek, po opadnięciu wszystkich emocji.

-Nie bój się sam zgłoszę się na policję-odpowiedział James szwagrowi.

                       C.D.N

P.S Moi drodzy czytelnicy. Wiem, że długo kazałam wam czekać na nową dawkę emocji, ale w końcu się doczekaliście. Miłego czytania :)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Rozdział 19 ,,Magiczny czas"

Rozdział 90 ,,Love corruption"-Miłosna korupcja

Rozdział 80,,Chyba żadne z nas się z tym nie pogodzi"-miniaturka