Rozdział 71 ,,Nie chciałem tego bo jestem gejem"

 -Mam nadzieję, że się poniesiesz zasłużoną karę.-odpowiedział Arek


      James miał już wychodzić, ale zatrzymał się. Czuł, że musi powiedzieć prawdę. Cofnął się aby zebrać w sobie siłę i wyznać bliskim to co powinien powiedzieć już dawno.

-Nie chciałem jej zgwałcić-powiedział siostrze i szwagrowi

-Więc dlaczego?-spytała brata

-Bo nie chciałem się przed sobą przyznać do jednej rzeczy.-powiedział niepewnie

-Do jakiej?! No wykrztuś to z siebie!!!!!!-krzyknęli oboje

-Że jestem gejem!-powiedział

      Małżonkowie byli w szoku. W największym była Lena-nie sądziła, że jej brat okaże się osobą o orientacji homosexualnej. 

Jednak to nie zmienia faktu, że zgwałcił ich córkę. Nie chcą go znać. Mogliby mu wybaczyć wszystko, no prawie wszystko poza gwałtem, morderstwem i zabójstwem. Nawet wybaczyliby, że jest gejem. Ale tego nikt nigdy nie jest w stanie wybaczyć. To zbyt wiele dla każdego, nawet dla siostry, która jest matką.

      Każda kobieta, która jest matką wie jak bardzo cierpi skrzywdzone dziecko, a gdy cierpi dziecko cierpi też matka. 

James nie wiedział jednak czy zaakceptują fakt, że partnerem jego życia będzie bądź jest już mężczyzna. Oni pewnie tak, ale rodzice? 

Mężczyzna wiedział jacy są i, że nie zaakceptują żadnego homosexualizmu. Choć jest XXI wiek, i jest to normalne, to dla nich jest to inny świat. Liczą na to, że doczekają się wnucząt także ze strony ich syna.

Na samą myśl, że miałby im wyjawić prawdę przyprawia go o mdłości. Decyduje się wyjść już z domu swojej siostry.

-Będę już leciał. Chcę jeszcze zanim wyjdę, abyście wiedzieli, że naprawdę tego nie chciałem. I ja wiem i wy wiecie, że żadne przepraszam tego nie załatwi.-powiedział.

-James?-zawołał Arek.

-Tak?-odwrócił się przy filarze.

-Jeżeli chcesz to znajdę adwokata, który Ci pomoże.-zaproponował

      Zawahał się chwilę. Już miał się zgodzić, ale zrozumiał, że nie może. Choć są rodziną- jego honor nie pozwala mu na przyjęcie pomocy.

-Nie dzięki. Już mam adwokata. Ale...dziękuję, że to zaproponowałeś.

-Może chociaż...-Arek chciał zaproponować coś jeszcze, ale James wiedział o co chodzi.

-Nie nie ma mowy abyś opłacał mi adwokata. Finansowo stać mnie na to aby go opłacić. Nie zgadzam się!!!.-Zaprotestował stanowczo.


-James. Come down. Relax Brother.-uspokoiła brata Ada.

-Sorry Sis.-odpowiedział.

-Będę już leciał. Jutro mam pierwsze przesłuchanie w prokuraturze. To zadecyduje o moich dalszych losach.-powiedział i zebrał się do wyjścia.

-Powodzenia :)-odpowiedziała.

-Wiesz, że nie podziękuje, ale się przyda. Bye.-odpowiedział i wyszedł.

      Kiedy James wyszedł zapytała męża.

-Wierzysz mu?

-Teraz? Po tym co powiedział. Sam już nie wiem.-odpowiedział

-Może będzie jakaś okoliczność łagodząca? Np. To,że nie był karany?

-Bo nie był. Gdyby tak było, wiedziałabym o tym.-zapewniam Cię Kochanie.

-Pytanie tylko, czy Katie mu wybaczy?-spojrzała na niego.

-Wybaczyć pewnie wybaczy może nie od razu, ale kiedyś może.? Jedno jest pewne- nie zapomni mu tego nigdy.-zapewnił żonę.

      Za to on sprawił, że pomoże jej chociaż na chwilę o tych traumatycznych przeżyciach jakie spotkały ich córkę.

-Jack śpi?-spytał ukochaną.

-Tak.-odpowiedziała

-Co powiesz na kąpiel z lampką czerwonego, francuskiego 

LYNCH BAGES rocznik 1990. Jak pamiętam to rok twoich urodzin.


-I dobrze pamiętasz. Dobrze ja idę się przygotować i za chwilę przyjdę do łazienki.

-Będę czekać.-odpowiedział aksamitnym kuszącym głosem.

      Kiedy wróciła do łazienki, to czekała na nią kąpiel, wino i on....w pełnej krasie. Zapewnił jej nieziemski relax, pełne odprężenie i cudowne zakończenie wieczoru.

                     Koniec. :)

P.S. Moi drodzy. Kolejny rozdział nadchodzi, a wraz z nim nowe emocje. Powstrzymajcie się przed samym końcem. Jest dość....intymna. Ale liczę na to, że bardzo się wam spodoba. Liczę na wiele pozytywnych komentarzy pod postem. :) Zapraszam. :* 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Rozdział 19 ,,Magiczny czas"

Rozdział 90 ,,Love corruption"-Miłosna korupcja

Rozdział 80,,Chyba żadne z nas się z tym nie pogodzi"-miniaturka