Rozdział 83 ,,Dzięki Tobie odżyłam na nowo"
Przez kilka miesięcy wszystko się zmieniło. Adrianna urodziła bliźniaki, sama jednak ledwo przeżyła. Kiedy Arek opiekował się dziećmi i modlił się o jej życie, ona tam walczyła.
Karina-siostrzenica Arka spędziła jakiś czas na oddziale kardiologii,ponieważ stwierdzono u niej wcześniej zawał. Tak jak jej ciotka walczyła o życie ale udało się. W międzyczasie dziewczyna poznała przystojnego faceta imieniem Liam.
Chłopak poświęcał swój czas w opiekę nad dziewczyną. Po jakimś czasie zaczęli się w sobie zakochiwać. Dziewczyna opowiedziała mu o tym jakie piekło przeżyła będąc w związku.
Liam był tym przerażony co usłyszał. Kiedy wróciła do domu zobaczyła piękny widok. Okazało się, że jej ciotka była już całkiem zdrowa i mogła zostać wypuszczona do domu, gdzie czekały na nią mąż i dzieci.
Cała czwórka ją przywitała.
-Gdzie byłaś?-spytała uśmiechnięta Ada
-A na spacerze z Liamem.-uśmiechnęła się odpowiadając.
-Znowu?-spytał Arek
-A tak.-dziewczyna czuła się szczęśliwa.
-No widzę, że ktoś tu odżył na nowo i wrócił do normalności.-spostrzegła Ada.
-To prawda. Dzięki niemu odżyłam na nowo, ale chcę mieć pewność, że to jest to, że chcę być z nim. On mnie szanuje, jest inny niż reszta. Był i jest przy mnie, gdy go najbardziej potrzebuje.
Wtedy do salonu wszedł Liam, ponieważ zapomniał komórki. Usłyszał to co dziewczyna mówiła o nim. Postanowił zostać trochę dłużej i posłuchać tego co dziewczyna o nim mówiła. Ada z Arkiem zauważyli go, ale nie chciał aby Karina o tym wiedziała. Ada więc podpytywała Karinę o Liama.
-Co czujesz, kiedy myślisz o Liamie?-spytała dziewczyna.
Dziewczyna chwilę pomyślała a na jej twarzy malował się promienny uśmiech.
-Czuję, ciepło i takie lekkie motylki w brzuchu. Chciałabym mu powiedzieć ,,Liam dzięki Tobie odżyłam na nowo i zapomniałam o traumie. Ten czas spędzony wtedy w szpitalu i poza nim bardzo mi pomógł, a rozmowa z Tobą była dla mnie jak Katharsis."
Chłopak usłyszał to co chciała mu powiedzieć. Wtedy Ada powiedziała do dziewczyny.
-Możesz mu to powiedzieć sama teraz. Masz okazję.-dała dziewczynie znak by się odwróciła. Karina się odwróciła i zobaczyła Liama. Gdy przypomniała sobie to co chciała mu powiedzieć- zalała się rumieńcem na całej twarzy. Ada z Arkiem widzieli jej zakłopotanie i poszli do góry do dzieci. Liam zbliżył się do Kariny bliżej.
-To co chciałaś mi powiedzieć?-spytał z uśmiechem
-Chciałam powiedzieć,że....-zaśmiała się - Chciałam Ci powiedzieć, jak bardzo jestem Ci wdzięczna za tą rozmowę w szpitalu za spacery poza nim i za czas jaki razem spędziliśmy. Dzięki Tobie odżyłam na nowo i zrozumiałam jak...jak bardzo mi na tobie zależy.-powiedziała i chciała go pocałować ale po chwili przeprosiła za swoje słowa i zachowanie.
-Nie przepraszaj, nie powiedziałaś ani nie zrobiłaś nic złego- powiedział po czym przyciągnął ją do siebie i namiętnie ją pocałował.
Siostrzenica Arka była tak oszołomiona, że nie umiała zareagować. Najpierw odsunęła się , bo poczuła, że chce go spoliczkować, ale nie zrobiła tego i sama zaczęła go całować.
-Kocham Cię. Jesteś moją pierwszą i ostatnią dziewczyną-powiedział
Te słowa były dla niej jak magia. Czuła się dla niego wyjątkowa i jedyna.
-Ja Ciebie też kocham-wyszeptała
Koniec
Witajcie kochani. Wracam po dłuższej przerwie z nowym rozdziałem. Miłej lektury :).
Komentarze
Prześlij komentarz