Rozdział 82 ,,Tracę nad tym kontrolę"

 Karina córka Ani mojej siostry przyjechała na studia kilka miesięcy temu.- powiedział żonie, która wiedziała, że to nie wszystko.


-Studia to nie jedyny powód, dla którego przyjechała do Warszawy prawda?-spytała

      Mężczyzna milczał. Nie wiedział czy może zdradzić sekret swojej siostrzenicy, która mu o tym powiedziała. Zaryzykował...postawił jednak żonie warunek.

-Obiecaj, że to co Ci powiem zostanie między nami.

-Dobrze.-obiecała

-Widzisz...Karina nie przyjechała tu tylko ze względu na studia. Uciekła z Zamościa przed swoim chłopakiem, który ją zaczął kontrolować i bić. Miała dość, więc uciekła...-zaczął

-Racja jak mężczyzna uderzy raz będzie bił i przepraszał i nigdy się to nie skończy.

-Tak to prawda. Ale boi się,że ją tu odnajdzie. A jeśli ją znajdzie to uprzedziła, że się zabije.

-O mój boże.-kobieta przeraziła się na myśl o tych słowach.

      Wtedy do domu wróciła Karina. Arek przedstawił kobiety sobie i wyznał siostrzenicy, że jego żona o wszystkim wie. Usiedli we 3kę na sofie i porozmawiali szczerze, ale nie spokojnie. Dziewczyna cały czas się bała. 

-Spokojnie on Cię tu nie znajdzie.-uspokoiła ją Lena

-Dokładnie. Nie bój się.-przekonywał ją Arek.

-Czuję, że tracę na tym kontrolę i nad samą sobą. -Dziewczyna była bardzo przerażona. Do tego stopnia,że nie panowała nad emocjami.

-Nie pozwól aby emocje tobą zawładnęły. Uspokój się. Jeśli pozwolisz aby emocje tobą zawładnęły wtedy psychika będzie płatać Ci figle, które zamienią się w manię. A do tego nie możesz absolutnie dopuścić. - tłumaczyła jej Lena.

-I nie chcę do tego dopuścić, ale tak się tylko mówi, bo zwalczyć to jest bardzo trudno. Myślisz,że nie próbowałam z tym walczyć? Błąd! Próbowałam i wyszło do dupy. Byłam u psychologa na terapii 2 lata i nic. - Dziewczyna jeszcze bardziej się nakręcała.

-Rozumiemy spokojnie. Zaraz dostaniesz zawału.- dodał Arek.

      W pewnym momencie dziewczyna usiadła na sofie i zaczęła płakać.

-Przepraszam nie chciałam tak wybuchnąć, nie powinnam, ale sama myśl o tym, że on może mnie tu znaleźć przyprawia mnie o zawał. Ja  przestałam myśleć logicznie, dopóki nie poszłam na terapię, a kiedy wszystko zaczęło się układać, znowu to wraca. Kiedy tu przyjechałam, czułam się taka wolna, szczęśliwa, a teraz. Znowu mam wrażenie, że wrócił. -Dziewczyna zaczęła się uspokajać, ale czuła,że z jej sercem nie jest w porządku i biło jak szalone. Wtedy zaczęła się dusić.

-Karina? Karina co się dzieje ej Karina.-zaniepokoiła się Lena.

-Se...Ser.....-wydukała dziewczyna

-Serce?- zapytał Arek.

      Dziewczyna kiwnęła twierdząco głową.
Mężczyzna wyjął z kieszeni komórkę i wykręcił numer alarmowy. Karetka przyjechała bardzo szybko. Ratownik zbadał dziewczynę i stwierdził zawał. Szybko zabrali dziewczynę do karetki i przewieźli do szpitala. Po tym incydencie małżonkowie zaczęli rozmawiać.

-Biedna dziewczyna. Nerwy zniszczyły jej życie i psychikę. Wszystko przez niego. -zaczęła kobieta.

-Masz rację. On ją zniszczył.

                          Koniec.

P.S Witajcie kochani przepraszam za nieobecność, ale nauka, egzaminy itp. Trzymajcie się ciepło pomimo jesieni i tego nieszczęsnego covidu :)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Rozdział 19 ,,Magiczny czas"

Rozdział 90 ,,Love corruption"-Miłosna korupcja

Rozdział 80,,Chyba żadne z nas się z tym nie pogodzi"-miniaturka