Rozdział 77 ,,Przecież on prawie ją zgwałcił"

 

Braniewcy położyli się o 6:30. Artur zgodził się zabrać Johna do siebie. Był szczęśliwy, że może zaopiekować się wnukiem, mimo,że jego wnuczka leży w szpitalu.

                                                                   Godzina 15:30

Pierwszy wstał Arkadiusz. Chciał zrobić sobie i żonie śniadanie, oraz spakować córce najpotrzebniejsze i najbardziej lubiane przez nią  rzeczy, aby odciążyć żonę w obowiązkach domowych. Jakieś 15 minut po nim wstała Adrianna-Lena. Kobieta miała ekspresowe tempo, jeśli chodzi o odświeżenie się i zrobienie makijażu. Gorzej było, z wyborem stroju. W końcu założyła spodnie z wysokim stanem aż prawie pod biust i bluzkę, która akurat kończyła się na pasku od spodni. Ponieważ było prawie lato założyła do tego sandały na obcasie. 

       Była mile zaskoczona, gdy zeszła na dół a na stole stało śniadanie i to co lubi najbardziej. Jeszcze bardziej ucieszyło ją to, że mąż spakował rzeczy ich córki, aby już ,,na gotowca" jechać do szpitala.

-Kotuś jesteś wspaniały.-ucałowała męża.

-Everything for you baby.-powiedział i usiedli do śniadania.

Jedząc poruszyli temat tego, czy obejrzeć to nagranie, o którym mówiła Katie.

-Puść go.-zaproponowała Lena.

-Dobrze kochanie obejrzyjmy go i zobaczmy co dokładnie wtedy zaszło.

Kiedy zaczęli oglądać film Lena myślała, że śniadanie stanie jej w gardle. Bowiem na filmie było widać, że to nie była jego pierwsza wizyta u nich. Widać było jak na posesji zaczął się do niej dobierać, obmacywać. Nie wierzyli w to co widzą. Kiedy obejrzeli jedno i drugie nagranie-doznali szoku.

-Czemu nam nie powiedziała,ż e był tu wcześniej?-zastanawiała się Lena

-Sam nie wiem. Może dlatego,że się go bała?-myślał

-A może bała się, że nikt jej nie uwierzy?- zapytał żony

-Albo on nie wiedział o zainstalowanych kamerach.-powiedziała.

-Ale nie powiedziała mu o tym-powiedział żonie

       Po chwili kobieta oprzytomniała.

-Do jasnej cholery przecież Lucas prawie zgwałcił naszą córkę. Wtedy pewnie nie myślał o tym, że kamery mogą to nagrać.-krzyknęła

-Kurde fakt.-przyznał żonie rację

-No ładnie. My się tu zamartwiamy o jakieś głupie kamery a nasza córka przeżyła próbę gwałtu i śmierć kliniczną rozumiesz?! Śmierć!!!!!!-krzyczała

-Rozumiem rozumiem, ale kurna nie musisz się tak na mnie drzeć!-sam ryknął.

-Nie nie uspokójmy się. To tylko dodatkowo będzie ją stresowało.

                         20 minut później

       Małżonkowie pojechali razem z kopią nagrania do szpitala. Rodzice Lucasa dalej tam byli. Czuwali przy synu. 

-Are you here again?!-Zaatakowali ich jego rodzice.

-Our daughter is in front of your son's room and we have the right to visit you as you visit your son.-odpowiedzieli mu Braniewscy

-What are you talking about?-zdziwili się Totti.

-Your son did not visit our daughter for the first time. And on the second visit he tried to rape her, so before the school attacked him, but as you can see on Lucas it did not work. The next evening he attacked her in our presence, so she shot him.-wyjaśnili im Braniewscy.

-It's not true. Your daughter lies. Little bitch!-protestowali Totti.

-You son of bitch!-Adrianna się wściekła, kiedy Matt Totti nazwał jej córkę małą dziwką i uderzyła go.

  Mężczyzna upadł. Wtedy oni weszli do córki.

-Katie córeczko dlaczego nam nic nie powiedziałaś?-spytał Arek

-O czym?-zapytała nastolatka.

-Że Lucas nie był u nas pierwszy raz, a dzień przed tym jak chciałaś jechać do prokuratora próbował Cię zgwałcić.-odpowiedziała Lena.

  Wtedy dziewczyna posmutniała i miała ochotę się rozpłakać.

-Bałam się, że mi nie uwierzycie. Poza tym wstydziłam się tego.-pochlipywała Katie.

-Aniołku ale ty nie masz się czego wstydzić nie ty jesteś temu winna tylko on.-uściskali córkę oboje

-Rodzice mają rację. to nie ofiara powinna się bać, ale sprawca.-usłyszała od prokuratora w asyście policjantów, który stał w wejściu do sali.

-Skąd państwo się tu wzięli?-spytała Adrianna.

-Byłem tu u ojca. Zresztą i tak miałem przesłuchać Lucasa. Poproszę o nagranie z kamer.-powiedział prawnik.

Braniewski podał mężczyźnie nagranie.**** Po jego obejrzeniu mężczyzna poszedł do sali, gdzie leży Lucas.

-Lucas Totti?-spytał chłopaka

-Yes. It's me. What is going on?-zapytał

-You are arrested and taken to a prison hospital. Your doctor has given you permission. There you will be hospitalized.-wyjaśnił mężczyzna.

              Wtedy do akcji wkroczyli jego rodzice.

-But how? On what basis? He is innocent-protestował Matt.

-You will find out in your own time-powiedział im mężczyzna i kazał lekarzom wraz z sanitariuszami ze szpitala odwieść nastolatka do szpitala więziennego.

-You will remember me bitch. I'll revenge. I swear!-odgrażał się chłopak.

  Dziewczyna była przerażona.

-A co jeśli spełni swoją groźbę?-spytała rodziców.

-Nie odważy się. Zapisaliśmy Cię na boks i Taekwondo. Dzięki temu będziesz mogła sama się już bronić.-oznajmili córce.

-Naprawdę? Co ja bym bez was zrobiła. Kocham was.-uściskała mocno rodziców.

-Wszystko dla Ciebie córeczko. Bardzo Cię Kochamy.-ucałowali ją.

                               Koniec

P.S. Kochani. Nadszedł nowy rozdział a wraz z nim nowa dawka emocji. Zapraszam do lektury.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Rozdział 19 ,,Magiczny czas"

Rozdział 90 ,,Love corruption"-Miłosna korupcja

Rozdział 80,,Chyba żadne z nas się z tym nie pogodzi"-miniaturka