Rozdział 73 ,,To on mnie pobił'-mniaturka

  Dzięki szybkiej interwencji Leny i Arka Celina szybko znalazła się w szpitalu. Na miejscu w trakcie trwania badań lekarze stwierdzili liczne siniaki i zadrapania, oraz połamane żebra, które nie prawidłowo się zrosły + ślady nasienia, siniaki,oraz otarcia na nogach i miejscach intymnych. Jeden z nich poprosił Lenę i Arka, by porozmawiali z Celiną i namówili ją by wyraziła zgodę na zawiadomienie policji i złożenie zeznań obciążających ojca jej brata.


Udając, że nie wiedzą o tym, że lekarz powiedział im o jej wcześniejszych obrażeniach weszli do sali na której leży.

-I jak się czujesz?-spytała Lena

-Lepiej-odpowiedziała wymuszonym uśmiechem.

-Nie udawaj. Wiemy o wcześniejszych obrażeniach. Lekarz nam powiedział.-powiedział prosto z mostu Arek.

-Ej-szturchnęła go Lena.

-No co?? Ja nie mam zamiaru udawać, że nie wiem o tym co powiedział lekarz.-odparł

-Skąd wiecie o tym?-zapytała

-Lekarz zobaczył to w trakcie badań, ale nic Ci o tym nie mówił. Porozmawiał o tym z nami. Nie miej mu za złe.-poprosiła

-Nie nie jestem zła. Arku?-powiedziała ze suszą w gardle.

-Tak?-spytał

-Czy...czy możesz zadzwonić po policję aby tu przyjechała z prokuratorem?-spytała

Mężczyzna spojrzał na żonę niepewnym wzrokiem. W jego oczach zobaczyła pytanie,-czy na pewno ma to zrobić? Ta przytaknęła na tak-co zobaczył w jej niebieskich jak bezchmurne niebo oczach.

-Oczywiście, że mogę to zrobić. Już dzwonię.-spojrzał na nią ciepłym wzrokiem oznaczającym pomoc zarówno z jego jak i z jej strony.

      Po około godzinie na prośbę Arka i Leny, do szpitala w celu rozmowy z Celiną przyjechał prokurator w asyście policji.

-Dzień dobry Marek Ostrowski-prokurator. Pani Celina Domańska?-spytał mężczyzna

-Tak to ja.-odpowiedziała kobieta

-Czy coś się stało?

-Tak panie prokuratorze. Chciałam zgłosić popełnienie przestępstwa.-wyznała

-Jakiego przestępstwa?-spytał urzędnik

Kobiecie było trudno się przyznać do tego co robił jej mąż ale się przełamała.

-Pobicie, gwałt i próba gwałtu.-odpowiedziała.

-Przez kogo i czy to był pierwszy raz?-spytał prawnik

-... Przez mojego męża- Joachima To nie był pierwszy raz.

-wiem, że to będzie trudne ale muszę spytać. Czy dzisiaj też Pani mąż Panią pobił.

-Tak to on mnie pobił. Dziś na posesji.

-A kiedy zgwałcił lub próbował panią zgwałcić?-zapytał

-Gwałcił mnie po każdym pobiciu, a kiedy próbował mnie dziś zgwałcić byłam już zbyt nieprzytomna.

      Kobieta odpowiadała na wszystkie pytania prokuratora, dopóki nie zemdlała. W tym samym czasie prokurator opuścił salę razem z Leną i Arkiem. 

-Wygląda na to ,że są przesłanki do zatrzymania pana Joachima i wszczęcia postępowania. Ale...-powiedział prokurator

-Ale co?-spytała Lena

-Czy Pani Celina się zgodzi?-mężczyzna spojrzał na małżonków

-Inaczej byśmy Pana nie wzywali. A wezwaliśmy Pana na jej prośbę..-powiedział Arek.

-No cóż. Idzie lekarz spytajmy czy można kontynuować. Zostało nam już tylko jedno pytanie i jedna procedura i to koniec jak na razie.-powiedział Ostrowski.

-Panie doktorze czy można już kontynuować?-spytał mężczyzna

-Tak można, ale proszę uważać, jest bardzo osłabiona.-odpowiedział lekarz.

-Oczywiście zostało już niewiele.-stwierdził Ostrowski.

   Wrócili do sali, gdzie leżała Celina.

-Pani Celino, chcę zadać jedno pytanie. Czy zgadza się pani na zatrzymanie swego męża i postawienie mu zarzutów karnych?-spytał kobiety.

-Tak-odpowiedziała bez wahania.

-Więc proszę tutaj podpisać.

   Kobieta podpisała we wskazanym przez prokuratora miejscu. Podpisała wyrok na własnego męża. Wie jednak, że tak dłużej nie może być i musi to przerwać.

   Po około godzinie Ostrowski wraz z policjantami pojechał po Joachima do domu.

-Pan Joachim Domański?-spytał mężczyzny, który go wpuścił.

-Tak.-potwierdził gospodarz.

-Marek Ostrowski. Prokuratura rejonowa Warszawa Mokotów. Mamy nakaz aresztowania pana. Proszę w obecności policjantów zabrać wszystkie najpotrzebniejsze rzeczy i jechać z nami dobrowolnie.-poprosił prawnik.

-Panowie, ale to jakaś pomyłka. W jakiej sprawie mnie zabieracie?!-spytał zszokowany Domański.

-Dowie się Pan wszystkiego w prokuraturze.-odpowiedział prokurator.

   No cóż mężczyzna nie miał wyjścia. Zabrał w asyście policjantów wszystkie potrzebne rzeczy typu ubrania, buty i przybory toaletowe i maszynkę do włosów itd i wyszedł z nimi, zamknął drzwi i wsiadł do auta z nimi.

   Tymczasem Celina leży w szpitalu i nie może zasnąć. Boi się co się stanie, jeśli Joachim się dowie to wtedy wpadnie w szał i wtedy odpowie, ale za jej morderstwo.

                         C.D.N

P.S Kochani czekajcie na dalszą część emocji. Miłej lektury. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Rozdział 19 ,,Magiczny czas"

Rozdział 90 ,,Love corruption"-Miłosna korupcja

Rozdział 80,,Chyba żadne z nas się z tym nie pogodzi"-miniaturka