Rozdział 72 ,,Nigdy tego nie zaakceptujemy"
Po kilku miesiącach proces Jamesa się zakończył. Mężczyzna został skazany na 6 lat więzienia. W trakcie procesu wyszło na jaw, że jest gejem. Ich rodzice do teraz nie mogą się z tym pogodzić. Mimowolnie poszli do zakładu karnego. Minęli Karola-partnera ich syna.
-Dzień dobry państwu.-Powiedział Karol.
-Dzień dobry Karolu.-powiedziała Celina.
-I do widzenia.-powiedział Joachim.
-Proszę mnie tak nie traktować. Zależy mi na Jamsie tak jak państwu.-powiedział stanowczo Karol.
-Dość!!!!!!-zaprotestował Joachim.-Nigdy rozumiesz?! Nigdy tego nie zaakceptujemy!!! Nie zaakceptujemy faktu, że nasz jedyny syn jest gejem.-wykrzyczał przy samym wejściu.
W efekcie nie został wpuszczony do syna. Celina weszła sama. Kiedy zobaczyła syna załamała się. Wyglądał jak 40 nieszczęść.
-Synku jak ty wglądasz? Tak bardzo zmizerniałeś, schudłeś.-przytuliła go.
-Gdzie tata?-spytał
-Nie wpuścili go, bo jest zbyt agresywny. Rzucił się na mężczyznę, który wychodził po spotkaniu z Tobą.-wyznała.
-Na Karola? Ale za co?-spytał zszokowany
-Nie umie zaakceptować tego, że twoim życiowym partnerem jest i będzie mężczyzna.-odpowiedziała synowi.
-Dajcie spokój. Jest XXI wiek. Nowoczesność idzie do przodu technologia także. Nie możecie być tacy zacofani.-tłumaczył
-Synku mi tego nie musisz tłumaczyć ja to wiem. Jesteś dorosły, wolny i ja się z tym pogodziłam ale tata? Znasz go i wiesz jaki jest. Nie umie albo może nie jest w stanie się z tym pogodzić. Zdajesz sobie sprawę, że u nas jest to nie do pomyślenia.-powiedziała.
-Wiem wiem. Ale może chociaż spróbuj mu to wytłumaczyć jakoś na spokojnie, może tobie się uda.-próbował przekonać mamę.
-Mogę spróbować, ale wiesz, że nie będzie to łatwe.
-Wiem, ale będę wdzięczny jeżeli uda Ci się spróbować.
Czas spotkania dobiegał końca. Mężczyzna musiał już wracać.
-Ucałuj tatę i porozmawiaj z nim. Tak bardzo chciałbym aby to zaakceptował tak jak ty. Kocham Cię Mamo. Pa.
Kiedy przytulił swoją mamę, Celina wykrzywiła się z bólu. Nie powiedziała synowi, ani córce, że kiedy próbowała przekonać męża, aby zaakceptował homosexualizm syna ten bardzo ją pobił.
-Pa synku.-pożegnała się i wyszła.
W samochodzie zaparkowanym przed zakładem karnym czekał na nią Joachim. Po chwili kobieta wsiadła pełna obaw do samochodu, ale nie dała po sobie poznać, że coś ją męczy.
-Co u niego?-spytał
-Wszystko w porządku.-odpowiedziała.
Odjechali spod zakładu całą drogę do willi milcząc. Dopiero pod willą zaczęli dalszą część rozmowy.
-Niech zgadnę. Powiedział abyś spróbowała mnie przekonać bym zaakceptował to, że jest homosexualistą prawda?-zapytał
Jej spojrzenie na męża dało mu jednoznaczną odpowiedź. Tak. Tego chciał. Jego własny syn chciał aby zaakceptował taki stan rzeczy.
-Zrozum on jest szczęśliwy z Karolem. Ale nie będzie w pełni szczęśliwy, jeśli nie zaakceptujesz tego jak jest.-przekonywała go na spokojnie.
Wtedy mężczyzna zdenerwował się nie na żarty. Wypchnął żonę z samochodu na posesję, po czym sam wysiadł i zaczął ją bić po całości. Nie wiedział, że brama nie była zamknięta i że na posesji stoi siostra ich adoptowanego syna z mężem, który to wszystko nagrywa.
Kiedy po około 20 minutach bicia kobieta była już nie przytomna córka z mężem się schowali zza krzakami i czekali aż jej ojciec odjedzie. Wyłączyli nagrywanie i zapisali je na telefonie. Gdy tylko odjechał natychmiast wyskoczyli zza krzaków i podbiegli do skatowanej i leżącej we krwi na posesji matki.
-Mamo mamo słyszysz mnie?! Odezwij się mamo.-Lena mówiła tak do Celiny, bo tego kobieta chciała.
-Arek. Dzwoń na pogotowie, a potem na policję. On ją chyba zabił!!!!!!!-krzyknęła przerażona, ponieważ nie czuła jej pulsu ani oddechu.
C.D.N
P.S Kochani nowy rozdział nowa dawka emocji. Zapraszam. Zapewniam, że w nowych częściach będzie jeszcze więcej emocji. Gwarantuje Wam to. :)
Miłej lektury.

Komentarze
Prześlij komentarz