Rozdział 66 ,,A jeżeli uciekł bo mnie nie kocha"
Nadchodzi dzień ślubu Aliny i Artura. Panna Młoda szykuje się u siebie w domu, Pan Młody u siebie. Alinie pomagała Ada, która uczesała ją i umalowała. Gdy nadszedł moment włożenia sukni Alina wyjęła ją z szafy. Adzie odebrało mowę. Była przepiękna. Pomogła Alinie ją włożyć.
Nie umiała wykrztusić słowa. Alina wyglądała tak samo pięknie jak Ona w dniu ślubu z Arkadiuszem. Myślami odpłynęła do tamtych czasów.
-Wyglądasz tak samo pięknie, jak ja w dniu swojego ślubu z Arkiem.-powiedziała.
Następnie zaczęła szykować siebie. Katie została z jej teściami.
Chwilę później przyjechał Arek, ponieważ zaczął szukać Artura.
-Hej nie ma u was Artura?-spytał
-Nie-odpowiedziały zgodnie
-A coś się stało?-spytała Lena męża na osobności?
-Wyszedł z domu 2 godziny temu i przepadł-wyjaśnił żonie.
-Ciekawe gdzie jest?-zastanawiała się.
-Nie denerwuj tylko Aliny ok?
-Spokojnie kochanie jadę go szukać.
Gdy drzwi mieszkania się zamknęły Alina spytała Leny.
-A co jeżeli uciekł bo się rozmyślił i jednak mnie nie kocha? - spytała smutna
-Alina ty na serio?-spytała
-O co Ci chodzi?-Alina nie rozumiała sytuacji.
-Mój tata to najporządniejszy człowiek jakiego znam. I jeśli Cię kocha to po co miałby uciekać? Zastanów się.
Po jakimś czasie zadzwonił telefon Leny. Na wyświetlaczu był numer jej męża. Kobieta postanowiła wyjść na chwilę na taras.
-I co nalazłeś go?-spytała
-Nie. Nie wiem gdzie jest.
-A ja chyba wiem. Pamiętam jak mama mi mówiła, że na parę godzin przed ślubem z tatą pojechała na grób swoich rodziców a moich dziadków, by z nimi porozmawiać i się pomodlić. I podejrzewam, że tata też pojechał na jej grób.-powiedziała.
-Obyś miała rację kochanie. Jadę tam.
-Dzwoń jak znajdziesz go.
-Dobra.
Po 20 minutach trop Leny okazał się prawdziwy. Artur siedział przy grobie żony. Widać było z daleka, że coś do niej mówi. Arek natychmiast wysłał smsa żonie, po czym podszedł do teścia i położył rękę na jego ramieniu.
-Tak bardzo ją kochałem i nie mogę uwierzyć, że tu siedzę.
-Ale dziś twój ślub z Aliną.
-Wiem, ale chyba muszę go odwołać. To zdrada wobec Asi. Nie mogę jej tego zrobić.
Wtedy znalazł w swojej dłoni kartkę z listem. ,,Nie odwołuj ślubu z Aliną jest cudowną kobietą. Wiem, bo to moja....przyrodnia siostra. Zesłałam Ci ją, bo nie chciałam abyś po mojej śmierci był sam.
Zawsze będę Cię Kochać
Asia"
Pan młody był w szoku , kiedy to czytał.
-Dlaczego mi nic nie powiedziała?-spojrzał na Arka.
-Musisz zapytać o to Alinę.
-Wracamy. Muszę się dowiedzieć.
C.D.N

Komentarze
Prześlij komentarz