Rozdział 52 ,,Oni nie żyją!"

       Lekarz wbiegł natychmiast na salę, gdzie leży ciężarna i chora na raka Asia. Kiedy ją reanimował, pielęgniarki wyprosiły Artura z sali mówiąc mu, że doszło do zatrzymania akcji serca.


      Przerażony mężczyzna zadzwonił do córki pytając, czy jest jeszcze w hotelu niedaleko szpitala.

-Tak jesteśmy jeszcze-odpowiedziała.

-Przyjdźcie natychmiast. U mamy doszło do zatrzymania akcji serca.-wyznał zrozpaczony.

-Boże! Zaraz będziemy-powiedziała

      W szpitalu pojawili się w mniej jak 5 minut. Przerażona dziewczyna pobiegła w stronę ojca. W tym momencie cała trójka widziała jak reanimują kobietę. Trwało to dość długo. Nie sądzili, że to co się wydarzy potem odmieni na zawsze ich życie.  

      Po jakiejś godzinie wychodzi lekarz w milczeniu. To ich niepokoi. Domyślają się, że doszło do najgorszego.

-Nie tylko nie to!!!-krzyknął Artur

-Przykro mi-powiedział lekarz

-Ale oboje?!-spytała Ada

-Niestety tak-potwierdził lekarz.

      W tym momencie świat usunął im się spod stóp. Córka do której  nie docierało co się stało przytuliła zrozpaczonego ojca. Został jeszcze w szpitalu, by pożegnać się z żoną. Córka zrobiła to szybciej, choć nie mogła w to uwierzyć. Dopiero, kiedy wróciła z Arkiem do hotelu spytała.

-Skarbie co się dziś stało?

-Nie pamiętasz?-odpowiedział zdziwiony.

-Coś pamiętam jakby przez mgłę.-powiedziała -Pamiętam, że mama z tatą powiedzieli, że będę miała rodzeństwo, a potem, że ma......raka. A potem...

-...potem Twój Tata zadzwonił do Ciebie i powiedział, że u Twojej mamy zatrzymało się serce. Wybiegliśmy szybko z hotelu i dotarliśmy do szpitala. Twój tata stał pod salą i patrzył jak reanimują twoją mamę. Stałaś obok niego i patrzyłaś na to samo. Po jakimś czasie wyszedł w milczeniu lekarz. Twój tata wiedział, że....-nie skończył już.

-...nie żyją. Zmarli oboje tak?-dokończyła

-Tak-potwierdził jej słowa

-Pożegnałam się z nią?-zapytała

-...Tak.-odpowiedział

-A tata?

-Został jeszcze tam

      Gdy przypomniała sobie co się stało, i gdy Arek jej w tym pomógł, dopiero wtedy wybuchła płaczem.

-Dopiero teraz dotarło do mnie co się stało.-wyznała szlochając

-Domyślam się skarbie. Nie mogę powiedzieć, że wiem co czujesz bo tak nie jest.-powiedział

-Przytul mnie :( - poprosiła

      Spełnił jej prośbę. Przytulił ją. Tak długo ją tulił, że aż usnęła. Wie, że będzie musiał pomóc ukochanej i jej ojcu w przygotowaniach do pogrzebu.                                      

      Zaplanował już nawet, co zrobi po pogrzebie mamy i niedoszłej siostry lub brata ukochanej. Wie, że to co postanowił bardzo ją uszczęśliwi.

                             C.D.N

P.S Kochani przygotujcie chusteczki. To bardzo smutny rozdział a kontynuacja pojawi się w najbliższym czasie.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Rozdział 19 ,,Magiczny czas"

Rozdział 90 ,,Love corruption"-Miłosna korupcja

Rozdział 80,,Chyba żadne z nas się z tym nie pogodzi"-miniaturka