Rozdział 46 ,,Nie chcę abyś cierpiała"

      Był letni wieczór. Wyjechali z biura około 20:00. Pojechali do mieszkania, aby zabrać trochę swoich rzeczy i kosmetyków. 


   Przed 23:00 byli na miejscu. Po drodze zrobili zakupy, aby nie jechać do jej rodziców z pustymi rękami. Kiedy weszli do środka jej rodzice byli zdziwieni widząc mężczyznę u jej boku.


-Dobry wieczór Arkadiusz Biczyński -przedstawił się i podał rękę jej rodzicom.

-Artur Burn a to moja żona Joanna- przedstawił siebie i żonę. 

-Cześć Mamo, Cześć Tato-przywitała się z rodzicami i pocałowała ich.

-Wejdźcie-powiedzieli jej rodzice


O ile ona weszła pewnie on miał obawy. Miał wrażenie, że nie przypadł jej rodzicom do gustu. Kobieta cofnęła się w stronę ukochanego i spytała.


-Co się dzieje?

-Mam wrażenie, że nie przypadłem twoim rodzicom do gustu.

-Spokojnie-uśmiechnęła się i dała mu rękę. -Nie bój się. Wszystko będzie dobrze. Chodź-pociągnęła Go z sobą.

   Po chwili byli już w kuchni łączącej się z salonem. Wtedy jej rodzice wzięli Arka w ,,ogień pytań"

-Czym Pan się zajmuje?-spytał Artur

-Jestem prawnikiem. Jestem po aplikacjach: adwokackiej i prokuratorskiej i mam swoją kancelarię.-odpowiedział

   Rozmowę przerwała im Asia proponując, że ona i Lena porozmawiają na tarasie. Było tak ciepło, że kobieta się zgodziła na rozmowę z mamą. Tam się zaczęło.



-Córeczko wiesz, o co chcę spytać prawda?

-Wiem mamo. Czy jestem szczęśliwa z Arkiem?

-Tak. O to chciałam spytać. Więc?

-Jestem szczęśliwa mamo. Nigdy nie byłam bardziej szczęśliwa.-wyznała.

-Jest twoim szefem prawda?-spojrzała na córkę.

-Tak mamo. Arek jest także moim szefem. Ale to nie ma znaczenia. Jest inny niż śp.Piotr, czy Adam, albo Marek. Poza tym Marek i ja się rozstaliśmy, ponieważ zdradzał Mnie z Mileną-byłą już żoną Arka.-wyznała mamie.

-Nie chcę abyś cierpiała-patrzyła na córkę z troską.

-I nie będę mamo. Obiecuję.-uśmiechnęła się.

-Wiem, że jesteś dorosła, ale chcę twojego szczęścia :)

-Ja też chcę tego samego mamo i tak jest.

   Po rozmowie z córką Asia dalej była na tarasie. W tym samym czasie Artur również skończył rozmawiać z Arkiem. Przez próg na tarasie rozmawiał z żoną. Następnie poprosili ukochanego ich córki na chwilę.


-Chcielibyśmy z Panem jeszcze chwilę porozmawiać.


Dla Arkadiusza już sama rozmowa z jej ojcem była męcząca, ale przetrwał. Więc był pewien, że tą rozmowę z nimi też wytrzyma.



-Coś się stało?-zapytał

-Chcemy powiedzieć, że obawiamy się trochę czy nasza córka będzie na pewno z Panem szczęśliwa i bezpieczna.

-Zapewniłem już Pani męża i zapewniam teraz Panią, że Lenie nic przy Mnie nie grozi. Nie pozwolę nigdy na to aby ktokolwiek ją skrzywdził. Jest wspaniałą kobietą. Kocham ją. I jestem pewien swoich uczuć.

  Nie wiedzieli, że całą rozmowę słyszy....Lena. Jest szczęśliwa słysząc wyznanie ukochanego. Ta noc skończyła się niezapomnianą nocą dla niej i niego, jak i dla jej rodziców.



                        Koniec :)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Rozdział 19 ,,Magiczny czas"

Rozdział 90 ,,Love corruption"-Miłosna korupcja

Rozdział 80,,Chyba żadne z nas się z tym nie pogodzi"-miniaturka