Rozdział 44 ,,Może będzie teraz tak jak miało wcześniej być?"

            Po kilku tygodniach pracodawca Leny się rozwiódł, jego żona się wyprowadziła. Kiedy dziewczyna przyszła do pracy była zaskoczona.


-Spał Pan tutaj?-zapytała

-A gdzie miałem spać?!-warknął lekko

-Przepraszam. Nie chciałam być wścibska-zasmuciła się i poszła zdjąć kurtkę.

      Gdy podeszła do biurka, przy którym pracowała, on zdążył zmienić ubranie i się odświeżyć. Podszedł do jej biurka i zaczęli rozmowę.

-To ja przepraszam. Nie potrzebnie naskoczyłem na Ciebie

-Nie powinnam była być wścibska. To nie moja sprawa-wyznała ze spuszczoną głową w dół.

-Mogę o coś zapytać?-spojrzał na nią

-Tak oczywiście-zgodziła się łagodnym tonem

-Dlaczego wtedy uciekłaś?-zapytał

-Raz, że było to nagle a dwa, nie wiedziałam co robić. Ucieczka to była pierwsza myśl jaka mi przyszła do głowy- odpowiedziała -Teraz ja zapytam. Dlaczego?

-Bo....czuję do Ciebie coś więcej niż do pracownika, niż do asystentki i do aplikantki. I wcale nie żałuję-wyznał

      Gdy miała odpowiedzieć zadzwonił telefon, który przyniósł jej ulgę. Przeprosiła i wysunęła się z jego ramion, którymi ją objął.

-Halo?-powiedziała do słuchawki.

-Może będzie teraz tak jak miało być wcześniej? Może to dobry czas?-zadał sobie pytanie.

      Rozmawiała z kimś bardzo długo, chyba z jakieś 20 minut, może dłużej. Mogłaby rozmawiać jeszcze dłużej, gdyby jej nie zawołał. Wtedy skończyła rozmowę i poszła do jego gabinetu.

-Wołałeś mnie.... to znaczy wołał mnie pan-poprawiła się.

-Mówmy sobie na ,,Ty"-zaproponował

-Dobrze. Ada bądź Lena. Może być jedno z dwóch imion.-podała mu rękę

-Arkadiusz-zrobił to samo.

      Siedzieli w pracy cały dzień, potem spędzili miłe popołudnie, i wieczór na obiedzie, seansie w kinie i na spacerze. Gdy odprowadził ją do bloku, a potem pod mieszkanie- znów zrobił to samo. Znów ją całował z każdą chwilą namiętnie. Po chwili weszli do niej. Zamknęli drzwi na klucz i zatapiali się w swoich pocałunkach. Spędzili namiętną noc. 

-Bądź ze Mną. Przecież już dawno powinniśmy być razem.-powiedział gdy tylko się obudziła.

-Trochę na to za szybko. Nie uważasz?

      Co odpowiedziała? Dowiecie się w następnym rozdziale.

                        Koniec :)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Rozdział 19 ,,Magiczny czas"

Rozdział 90 ,,Love corruption"-Miłosna korupcja

Rozdział 80,,Chyba żadne z nas się z tym nie pogodzi"-miniaturka