Rozdział 42 ,,Co teraz?"

       Ada dojechała razem z swoim przyjacielem do szpitala, w którym leżał Marek. Zdenerwowana podbiegła od razu do rejestracji.


-Dzień dobry przywieziono tu Marka Polarskiego. Zasłabł na uczelni.-wydyszała z Siebie.

-Tak to prawda jest u nas taki pacjent z zawałem to ten tak?-zapytała pielęgniarka.

-Tak to on.-potwierdziła.

-A Pani jest z rodziny?-zaczęła swoją ,,śpiewkę" pielęgniarka.

-...Nie-wyznała

-W takim razie nie mogę nic Pani powiedzieć na temat stanu jego zdrowia-wykręciła się procedurą kobieta.

-Bardzo Panią proszę.-prosiła błagalnym głosem.

-Nie mogę. Przepraszam.-powiedziała pielęgniarka i poszła.

      Dziewczyna stała załamana. Odwróciła się w stronę mężczyzny z którym przyjechała. Zauważył, że jest smutna. Nie zastanawiając się ani chwilę dłużej podszedł do niej i spytał.

-Złe wiadomości?

-Nie. Właśnie zero wiadomości. Nie jestem z rodziny, więc nie mogę się dowiedzieć.-odpowiadała z oczami w których szkliły się łzy.

-Nie martw się będzie dobrze.-podniósł swoją ręką jej brodę na wysokość swoich oczu, po czym się uśmiechnął.

-Co teraz?-spytała

-Do Ciebie należy decyzja, czy zostaniesz czy nie.-stwierdził.

-Prawda. To zostanę, a jeśli musisz jechać to nie ma problemu zostanę sama.-powiedziała.

-Mowy nie ma. Nie zostaniesz tu sama.-zaprotestował z żartem.

      Nie miała siły się kłócić, więc się zgodziła. Siedzieli tam kilka godzin. Nagle na w szpitalu pojawił się ktoś, kogo nikt by się tu nie spodziewał.... Ona nie poznała tej kobiety, ale on znał ją doskonale. Przynajmniej tak mu się wydawało.... aż do dzisiejszego dnia.
                        C.D.N

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Rozdział 19 ,,Magiczny czas"

Rozdział 90 ,,Love corruption"-Miłosna korupcja

Rozdział 80,,Chyba żadne z nas się z tym nie pogodzi"-miniaturka