Rozdział 41 ,,Szczęście w nieszczęściu"

       Po kilku latach ciężkiej pracy w przygotowaniach do obrony magisterki nadszedł dla Leny wyjątkowy dzień-dzień obrony. Pełna nerwów i obaw nie miała nawet siły prowadzić, więc zawiózł ją Marek, z którym mieszka już jakiś czas. Tak jak weszła rano tak przez parę godzin stamtąd nie wychodziła. W końcu wymęczona ale i szczęśliwa podbiegła do Marka i rzuciła się w jego ramiona uradowana jak nigdy.


-Obroniłaś?-zapytał

-I to z wyróżnieniem- dodała

-Gratuluję.-powiedział i chwycił ją w ramiona.

      Kiedy ją chwycił i uniósł w górę, chwyciła go za szyję, ugięła kolana i pozwolił aby nią kręcił ze szczęścia. Ich radość przerwał głos jej wykładowcy.

-Przepraszam, że przeszkadzam-zaczął mężczyzna -ale chciałem chwilę porozmawiać. Możemy?-spytał

-Oczywiście Panie Profesorze.-zgodziła się.

      Przeszli do jego gabinetu aby porozmawiać spokojnie.

-Słyszałem, że obroniła Pani magisterkę z wyróżnieniem. Gratuluję.

-Dziękuję bardzo-lekko się uśmiechnęła.

-Mam dla Pani propozycję

-Jaką?-spytała zaciekawiona

-Aplikacja w mojej kancelarii-zaczął prosto z mostu - Zgadza się Pani?

-Tak oczywiście, że tak.-odpowiedziała bez zastanowienia z uśmiechem

      Gdy wyszli z jego gabinetu kobieta zauważyła Marka, który leży nieprzytomny. Natychmiast pobiegła zdenerwowana.

-Marek? Marek kochanie! Słyszysz Mnie?!-krzyczała do niego. Marek kochanie obudź się. Co się dzieje? Jednak zero reakcji z jego strony. -Karetka! Niech ktoś wezwie karetkę!

      Karetka przyjechała bardzo szybko. Natychmiast go zbadali i stwierdzili, że przechodzi zawał. Niezwłocznie zabrali go do szpitala. Zdenerwowana chciała tam z nim jechać, ale nie była znowu w stanie prowadzić. Pojechała swoim samochodem, który poprowadził jej kolega ze studiów.

                           Koniec :)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Rozdział 19 ,,Magiczny czas"

Rozdział 90 ,,Love corruption"-Miłosna korupcja

Rozdział 80,,Chyba żadne z nas się z tym nie pogodzi"-miniaturka