Rozdział 9 ,,Dzień niespodzianek"
Po 5-iu dniach Artur przyjeżdża po Asię i małą Adę. Na dzień dobry Asia rzuca mu na odchodne.
-Cześć-mówi chłodno
-Cześć Kochanie. Co się stało?-spytał zaskoczony
-Nie przyjeżdżałeś przez te 5 dni. Czemu?!-pyta zasmucona
-Nie mogę powiedzieć-mówi tajemniczo
-Dlaczego? Ty....masz kogoś?-Asia podejrzewa najgorsze
-Nie absolutnie Nie! Chodź. Jedziemy do domu-przekonuje ją.
-No dobrze-mówi z mniejszym przekonaniem ale jeszcze pełna obaw.
Gdy przyjeżdżają na miejsce czeka na nich Dominika.
-Cześć Kochane. Witajcie w domu!-Mówi z uśmiechem
-Cześć Dominika. Wow. Ale niespodzianka-Kobieta jest zaskoczona
-I to jeszcze nie koniec niespodzianek.-mówi Artur
-Jak to?-pyta zdumiona
-Chodźcie na górę to wam coś jeszcze pokażę-mówiąc to prowadzi je na górę.
Cała czwórka idzie na górę. A tam czeka na nich ,,wisienka na torcie". Okazuje się, że przez cały czas pobytu Asi i małej w szpitalu Artur urządzał pokój dla Aduni.
Gdy wchodzą do pokoju dziewczynki są w dużym szoku. Bowiem pokój Aduni wygląda jak małe królestwo. Jest wielokolorowy. Asi kompletnie odbiera mowę, zaś Dominika wybiega z pokoju na dół. To przywraca Asi mowę. Oddaje małą w ręce męża i leci za Dominiką. Zastaje ją płaczącą na tarasie.
-Tu jesteś Dominika. Co się stało? Czemu płaczesz?-zapytała
-Adam......On chyba ma kogoś.-wyznaje zrozpaczona
To działa na Asię jak zimny prysznic.
-Co?! Adam?! Nie wierzę. On by Cię nigdy nie zdradził. Kocha Cię jak nikogo na świecie.-zapewnia ją
-Kocha?! Spotyka się z jakąś kobietą. Rozmawiają, śmieją się, spotykają wieczorami. Zaprasza ją do nas do domu. I to ma być miłość? Zaraz będziemy rodzicami a on mnie zdradza. Mnie i nasze dziecko.-krzyczy zalana łzami
-Próbowałaś z nim rozmawiać?-spytała łagodnie przyjaciółki
-Nie. Tylko na niego nakrzyczałam i wybiegłam z domu.-powiedziała
-A może powinnaś z nim porozmawiać? Tak na spokojnie-zasugerowała delikatnie
-Tak myślisz?-spojrzała na nią niepewnie
-Oczywiście. I nie powinnaś się denerwować w twoim stanie.-uśmiechnęła się
-Masz rację Asia. Muszę z nim porozmawiać. Dobrze wrócę do domu do niego. Na razie. A i pokój małej jest cudowny. Pa kochana trzymaj się.-pożegnała się.
-Pa-pomachała jej.
-Co się stało kochanie?-zapytał Artur
-Nic. Mała śpi?-spytała Go.
-Tak-odpowiedział
-To dobrze. Zapomniałam Ci powiedzieć. Ten pokój jest fantastyczny. To dopiero prawdziwa niespodzianka. Kocham Cię <3-pocałowała Go.
-Ja Ciebie też-odwzajemnił jej pocałunek
W tym czasie ktoś dzwoni do ich drzwi. To policja. Okazuje się, że sprawca wypadku w którym zginęli rodzice Asi został złapany. Sprawca pracował w B&C
Koniec :/
Komentarze
Prześlij komentarz