Rozdział 5 ,,Nowy początek cz.2"
Do ślubu zostało jeszcze trochę czasu a mimo to wszystko jest gotowe. Zaproszenia wypisane,wysłane, sala zarezerwowana i opłacona, suknia kupiona,garnitur też. Teraz tylko wieczór panieński i kawalerski, ale też i przygotowanie do zebrania zarządu.
Wszyscy pracują,ale gdy zarząd wypada rewelacyjnie bo wszyscy są przygotowani, to w pracy prezesi dają wszystkim wolne z powodu ślubu, ponieważ ich zaprosili, aby mogli razem z nimi świętować ten wspaniały i wyjątkowy dla obojga dzień. Tego dnia odbywają się wieczory Asi i Artura, (Bez Kaca!!, ale z szaleństwem w granicach).
Następnego dnia,żeby w ,,tradycji stała się zadość" Asia ubiera się u przyjaciółki. Jednak przed samą ceremonią w kościele idzie na cmentarz, na którym leżą jej rodzice. Odnajduje ją tam tata Artura.
-Jeśli zechcesz poprowadzę Cię do ołtarza-powiedział nad grobem jej rodziców
-Dziękuję......Tato!-odpowiedziała przełykając łzy
Oboje podążają do kościoła, gdzie od samego wejścia jego tata ją prowadzi. Asia ma na sobie piękny welon i cudowną suknię ślubną. Wygląda jak księżniczka!. Gdy doszli do ołtarza Arturowi odebrało mowę. Zanim zaczęła się ceremonia zdążył powiedzieć jej, że ślicznie wygląda. Potem zaczęła się ceremonia.
Gdy skończyli wypowiadać przysięgę ksiądz spytał czy jest ktoś kto zna powód dla którego ich związek nie może być zawarty!? Zapadła cisza. Następnie po wymianie obrączek przez młodych ksiądz ogłosił ich małżeństwem. Potem gdy następna para zawierała związek małżeński Kamila nieświadoma, że Asia i Artur bawią się na weselu w nieznanym jej miejscu (bo nie dostała zaproszenia) wtargnęła do kościoła na ślub innej pary, i zrobiła z siebie kretynkę.
Wtargnęła tam po to aby powiedzieć, że jest w ciąży z Arturem (co nie było prawdą). Gdy okazało się, że przerwała ślub staruszków i wygłupiła się przy tym-wyszła. Ze złości w środku aż kipiała. Wszędzie ich szukała, lecz nie znalazła ich. Zresztą znała Artura i wiedziała, że będzie on żądał badań, które to potwierdzą. To ją otrzeźwiło!. Więc powiedziała bratu, że tego nie zrobi.
-Teraz chcesz się wycofać?! Teraz!?-Krzyczy
-Tak-odpowiada
-A niby czego się boisz?!-pyta
-Niby niczego, ale znam Go i wiem, że zażąda badań, które to potwierdzą-powiedziała ze spuszczoną głową.
-I co z tego?!-wścieka się
-Nie rozumiesz?!-zaczyna się denerwować
-Co tu jest do rozumienia?!-krzyczy głośniej
-To, że rozstaliśmy się w przyjaźni a ja obiecałam w obecności jego, jego rodziców i jego pewnie już teraz żony Asi, że nigdy nie zrobię niczego złego, co miałoby zniszczyć Ich związek. I słowa dotrzymam.-powiedziała.
Jej brat nie był tym zachwycony, ale znał siostrę i wiedział jaki jest jego drugi niedoszły szwagier, i że może żądać badań na potwierdzenie swojego ojcostwa, poza tym wiedział, że ojcem tego dziecka jest Paweł-mąż Kamili.
Koniec :)
Komentarze
Prześlij komentarz