Rozdział 28 ,,To jest jak zły sen”
-Wynająłem ją aby obudzić w Tobie zazdrość-wyjawił prawdę żonie
-Po co?-spytała
-Widziałem Cię z Twoim ex! Poczułem wtedy ukłucie w sercu.-mówił do niej patrząc w okno.-obiecałem sobie że się odegram.
-I co? Pomogło?-zapytała ironicznie.
-Tak. Bo....teraz wiem jak bardzo Cię Kocham i że nie umiałbym nigdy Cię zdradzić.-podszedł i chwycił Ją w ramiona składając na jej ustach namiętny pocałunek.
Tą krótką ale bardzo namiętną chwilę przerwał telefon od opiekunki Lenki. Pani Magda powiedziała Asi że Lenka ma bardzo wysoką gorączkę i że karetka zabiera ją w tym momencie do szpitala. Asia po tej wiadomości stała przez chwilę jak wryta a potem rozpłakała się w ramionach męża.
-Skarbie dzwoniła opiekunka. Lenka ma gorączkę i właśnie jest w drodze do szpitala. Jadę tam.-powiedziała.
-Jadę z Tobą.-wziął szybko ich rzeczy i równie szybkim krokiem wyszli z gabinetu.
-Laura dzisiaj już nie wrócimy. Odwołaj spotkania zaplanowane na dzisiejsze popołudnie-powiedział do Ich asystentki.
30 min po wyjściu z firmy małżonkowie dotarli do szpitala, gdzie leżała Ich córeczka. 5 minut później wyszedł lekarz oddziału pediatryczno-zakaźnego.
30 min po wyjściu z firmy małżonkowie dotarli do szpitala, gdzie leżała Ich córeczka. 5 minut później wyszedł lekarz oddziału pediatryczno-zakaźnego.
-Państwo Burn?-spytał.
-Tak-potwierdzili małżonkowie.
-Państwa córka ma prawdopodobnie sepsę pneumokokową- powiedział lekarz.
Oboje małżonkowie byli przerażeni tym co powiedział im lekarz.
-Podaliśmy jej leki......ale rokowania są bardzo złe. Decydujące będzie najbliższe parę godzin-odpowiedział i poszedł w stronę rejestracji.
Asia usiadł na krześle i rozpłakała się. Nie dopuszczała do siebie tego co powiedział lekarz.
-A jeśli Lenka.......-nie skończyła zdania ale Artur wiedział o co chodzi. Kucnął naprzeciwko żony i powiedział.
-Kochanie! Nawet tak nie myśl! Nie wolno Ci rozumiesz?!-Uspokajał żonę.
Kolejne godziny mijały a Asia z Arturem nadal czuwali przy łóżku ich malutkiej księżniczki. Nagle do tej samej sali wbiega Piotruś razem z Dominiką i Adamem. Chłopiec od razu kieruje się do łóżka swojej sympatii.
-Ciociu co z Lenką? Co to za kable i aparatura?-zapytał
-To po to, żeby Lenka się obudziła.-powiedziała Asia.
-Jaki jest jej stan?-zapytała Dominika
-Krytyczny. Lenka może nawet umrzeć.- Kobieta rozpłakała się w ramionach przyjaciółki.
-Nie pozwolę, żeby Lenka zmarła- powiedział zbuntowany i załamany Piotruś.
Podszedł do łóżeczka swojej przyjaciółki i ścisnął jej rączkę, mając na swoich rękawiczki i powiedział.
-Obudź się księżniczko obudź błagam-zaczął płakać.
Jedna z jego łez spadła na rączkę dziewczynki i nagle aparatura zaczęła szaleć. Lekarz przybiegł i wszystkich wyprosił z sali.
-Ciociu ja nic nie zrobiłem- płakał chłopczyk
-Wiem Piotrusiu.-Asia przytuliła chłopca.
-Chciałem, aby Adunia się obudziła.-mówił zapłakany
-To jest jak zły sen-Powiedziała do męża i przyjaciół
Jakiś czas później wychodzi lekarz i mówi:
-Dziewczynka się obudziła, gorączka już spadła znacznie, zmiany na skórze schodzą. Wygląda na to, że leki zaczęły działać.
Wszyscy odetchnęli z ulgą. Piotruś spytał.
-Mogę do niej wejść?
-Tak kawalerze. Nawet pytała o Ciebie.-uśmiechnął się lekarz.
Kiedy chłopiec za zgodą lekarza wszedł do swojej sympatii siedział tam cały czas. Nie odstępował jej nawet na krok.
-Kiedy stąd wyjdziesz, to pójdziemy nad nasz mostek tam gdzie zawsze pamiętasz?-spytał
-Pamiętam-odpowiedziała.
Chłopiec pierwszy raz pocałował ją delikatnie w usta.
Koniec :)
Komentarze
Prześlij komentarz