Rozdział 24 ,,Boję się"
Asia po pobycie w szpitalu wróciła do domu. Dr Ostrowski prosił aby się oszczędzała. Do kobiety trafiały te słowa jakby przez mgłę. Tak jakby o czymś myślała, w domu także. Siedziała w sypialni oparta o ścianę z otwartą książką na kolanach, ale jednocześnie nieobecną.
Kiedy usłyszała skrzypnięcie drzwi wystraszyła się i wróciła do czytania książki. Wtedy wszedł Artur i spytał.
-Wszystko dobrze skarbie?-usiadł koło ukochanej i wziął jej dłoń.
-Tak-uśmiechnęła się w wróciła do czytania.
-Na pewno?-spojrzał na nią.
-Tak kochanie nie denerwuj się-oderwała wzrok
-Dobra to ja jadę do sklepu bo nic nie ma w lodówce a chcę zrobić wspaniałą kolację tylko dla nas.
-Kochanie podejdź tu do Mnie-poprosiła męża
-Co się dzieje skarbie?-usiadł na łóżku obok ukochanej.
-Wiesz?-zaczęła. Cieszę się, że mam Ciebie, naszą córeczkę i naszych przyjaciół, oraz cudnych teściów. Zazdroszczę Ci takich rodziców-przytuliła się do męża
-Ja też się cieszę najdroższa-przytulił mocno żonę
-Tak a z czego?-zapytała
-Z tego, że mam tak wspaniałą i cudowną żonę jak Ty, oraz, iż mamy tak wspaniałą pracę, która jest także naszą pasją.-pocałował ją w głowę.
-Masz rację-na jej twarz po raz kolejny pojawił się promienny jak słońce uśmiech.
-Dobra ja lecę i wrócę jak najszybciej-wziął marynarkę i wyszedł.
Jadąc samochodem Artur wybrał numer Dominiki. Michalska była zaskoczona.
-Cześć Dominika. Przeszkadzam?-zapytał mężczyzna
-Cześć Artur. Nie nie przeszkadzasz. Co się stało? Coś z Asią?-spytała zaniepokojona
-Tak ale spokojnie nie jest w szpitalu.-uczulił ją.
-Więc co się stało?-zamieniła się w słuch
-Chciałbym, żebyś wpadła teraz do Asi póki jadę do sklepu. Odkąd wyszła ze szpitala jest jakaś nieobecna. Porozmawiaj z nią proszę.-powiedział.
-Dobrze już do Niej idę. Dzięki za telefon. Cześć-zakończyła rozmowę.
Chwilę później przyjaciółka Burn'ów jest już u Asi.
-Cześć Kochana- przywitała się
-Cześć Dominika-odpowiedziała chowając twarz w między nogami.
-Co się stało?-zapytała zaniepokojona
Kiedy Asia chciała odpowiedzieć ukazała Dominice twarz i oczy spuchnięte od płaczu.
-Domi Ja się boję-wyznała przyjaciółce
-Ale czego?-spojrzała na Nią
-Tego, że w końcu zapomnę o rodzicach. Kiedy byłam operowana, potem znajdowałam się w śpiączce to miałam przeczucie, że podzielę ich los. To, iż żyję to tak jakby była to ich zasługa.-rozpłakała się
-Asia spokojnie. Nigdy nie zapomnisz o swoich rodzicach. Może faktycznie chcieli abyś żyła.-Kobieta przytuliła przyjaciółkę.
-Dominika dziękuję Ci, że tu przyszłaś. Zostań tu ze Mną przez chwilę.-poprosiła
-Dobrze-podała jej chusteczkę
Po paru godzinach Artur wrócił i zdążył zrobić kolację. Zawołał żonę. Asia zeszła na dół całkiem odprężona i świeża. Młody Burn był zaskoczony.
-I jak?-zapytał żonę
-O niebo lepiej-odpowiedziała
-To dobrze, bo kolacja czeka- pokazał jej na stół
Podeszła do stołu i spojrzała. Stół był elegancko uszykowany. Na stole stały niespodzianki. Ulubione dania Jego ukochanej żony.
Asia była zachwycona.
-Skarbie dziękuję. To największa niespodzianka jaka spotkała Mnie od lat. Kocham Cię bardzo-pocałowała Go.
-Ja Ciebie też. Myślę, że kolacja może poczekać-zasugerował i podał Jej rękę.
-Myślę, że tak :)-położyła swoją dłoń na Jego i dała się poprowadzić do sypialni.
Czuła, że oboje tego chcą. W końcu są małżeństwem i nie ma się co dziwić , że mimo upływu tylu lat ogień w ich związku nadal płonie. Nie jedna para może im pozazdrościć takiej namiętności po tylu latach związku i małżeństwa.
Koniec :)
Komentarze
Prześlij komentarz