Rozdział 16 ,,Jest źle...bardzo źle"

  Jak wiecie w poprzednim rozdziale Artur trafił do szpitala po wypadku samochodowym. W tym rozdziale dowiecie się co dalej.


      Przerażeni rodzice Artura pojawiają się w szpitalu na OIOM-ie. Czekają, aż wyjdzie do Nich lekarz prowadzący Artura. Po paru godzinach wychodzi do nich jego lekarz.

-Państwo są rodzicami Pana Artura Burna?-pyta lekarz


-Tak-odpowiadają


-Państwa syn ma poważny uraz głowy, złamaną nogę i dwa żebra. Jest w śpiączce-powiedział lekarz.


-O Mój Boże-kobieta o mało nie mdleje


-Panie doktorze. Jedno pytanie.-mówi Burn Senior


-Tak?-pyta lekarz


-Czy nasz syn...czy On przeżyje?-spytała matka Artura 


-I jakie są szanse na Jego powrót do zdrowia?-dokończył pytanie jego tata.


-Drodzy państwo tego nie jestem w stanie państwu powiedzieć. Decydująca będzie ta doba. Mam coś dla państwa.-powiedział lekarz

      Lekarz podaje im list od Artura.
-Państwa syn mi to dał dla państwa zanim znowu stracił przytomność.


-Dziękujemy-powiedzieli rodzice.

      Rodzice Artura siadają na krześle i czytają ten list. Są zszokowani jego treścią.

-,,Mamo, Tato!!
   Mam nadzieję, że chociaż wy mi wierzycie, że nigdy nie zdradziłem i nie zdradziłbym Asi-kobiety, którą kocham. Żadna zdrada nigdy nie miała miejsca. Za bardzo kocham Asię i naszą córeczkę. Jutro jest pierwsza rozprawa rozwodowa- i dlatego was proszę. Zróbcie ksero tego listu i przekażcie go mojemu pełnomocnikowi. Nie chcę rozwodu z Joanną. Kocham Ją.
   Próbowałem się z nią kontaktować-żeby jej powiedzieć, że nigdy jej nie zdradziłem. Jest mi przykro, że kobieta, którą kocham, uwierzyła słowom obcej kobiety, którą ledwo poznała. Jeśli umrę-niech Asia i nasza córeczka pamiętają, że Je kocham i Was również."
                         Wasz Artur

   Rodzice Artura są zszokowani, tym co przeczytali. Mamie Artura łzy cisną się do oczu. Zgodnie z jego prośbą idą skserować ten list i dostarczyć go na rozprawę, która.....jest dzisiaj. Jadą do domu aby się przebrać i odświeżyć. Na pół godziny przed rozprawą idą do pełnomocnika Artura. Jednak nie pukają, bo nie mają odwagi. Dopiero w połowie rozprawy mama Artura wyznaje całą prawdę. 

   Asia zrywa się z miejsca i mówi.

-Niech mama nie kłamie. Artur się nie pojawił, bo się boi.

   W tym momencie na sali pojawia się tajemniczy mężczyzna i mówi:

-Pani teściowa nie kłamie. Pani mąż naprawdę jest w szpitalu.


-Kim Pan jest?-pyta sędzia.


-Wysoki sądzie. Nazywam się Michał Ostrowski i jestem lekarzem. Proszę mnie wysłuchać. Ja leczę Pana Artura Burna.


-Dobrze. Proszę podejść do barierki. Zostanie Pan przesłuchany.-powiedział sędzia.

   Lekarz podchodzi do sędziego, podaje mu dowód i wraca do barierki. Po odpowiedzeniu na wszystkie pytania, sędzia mówi.

-Proszę powiedzieć, co Pan wie w tej sprawie?-powiedział sędzia.


-Wysoki sądzie. Pani Clara Burn powiedziała prawdę. Mąż Pani Joanny- pan Artur Burn miał wypadek wczoraj w nocy i leży na OIOM-ie w szpitalu, w którym leczę dlatego go tu dzisiaj nie ma.-powiedział lekarz.


-Jaki jest stan pozwanego na dzień dzisiejszy?-spytał sędzia.


-Zły...bardzo zły. Pan Artur ma poważny uraz mózgu, złamaną nogę i dwa żebra. Od prawie doby jest w śpiączce.-odpowiedział lekarz.


-Czy Pan Burn jest w stanie wrócić do pełnej sprawności?-spytał pełnomocnik Artura.


-Tego nie wiem. Nie jestem w stanie państwu powiedzieć.


-Mój Boże-Czyli Artur może nie przeżyć nawet tej nocy?-Spytała zszokowana Joanna.


-Tak Pani Joanno. Podejrzewam, że to mogła być próba samobójcza Pana Burna-powiedział lekarz.


-Może Pan to wytłumaczyć?-poprosił sędzia.

   Lekarz podchodzi do Pani Clary Burn i prosi o kopię listu od Artura i podaje go sędziemu. Joanna pyta:

-Mogę go przeczytać?


-Tak-sędzia wyraził zgodę.

   Pełnomocnik Asi podaje jej list. Kobieta czytając go ma łzy w oczach. Dociera do niej, że jej mąż z miłości do niej i ich córeczki chciał się zabić. Mówi do swojego pełnomocnika.

-Chcę wycofać pozew.


-Na pewno-spytał jej  pełnomocnik.


-Tak-powiedziała pewnie.

   Pełnomocnik Asi informuje sędziego o wycofaniu pozwu, zgadza się też pełnomocnik Artura. Po przerwie sąd ogłasza umorzenie postępowania. Po rozprawie Asia pyta teściów czy...może odwiedzić Artura w szpitalu?? Otrzymuje zaskakującą odpowiedź.
                            
                                     Koniec 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Rozdział 19 ,,Magiczny czas"

Rozdział 90 ,,Love corruption"-Miłosna korupcja

Rozdział 80,,Chyba żadne z nas się z tym nie pogodzi"-miniaturka