Rozdział 11 ,,Dzień pełen przeżyć"

             Tego dnia poranek w domu Burnów był inny. Dzisiaj mijał rok od śmierci rodziców Asi. Artur w tym dniu odwiedza z Nią grób jej bliskich. W momencie dotarcia na miejsce do młodej kobiety przy miejscu pochówku rodziców ponownie wszystko wraca: Ten telefon, ta wiadomość, ta identyfikacja, ten pogrzeb. 

     Kobieta postawiła znicze, pomodliła się i powiedziała że chce aby z Arturem wrócili do samochodów. Odparła to takim głosem, że jej męża przeszył dreszcz. W drodze powrotnej powiedział do żony.


-Kochanie. Jadę do firmy, a Ty jedź do domu i odpocznij. Musisz się wyspać i zjeść coś.-powiedział.
-Dobrze zjem coś wezmę gorącą kąpiel i położę się spać.-odpowiedziała 
-Kocham Cię skarbie uważaj na siebie. Do zobaczenia w domu pa.-pocałował Ją
-Pa kochanie.-pocałowała Go i wsiadła do samochodu

     Wracając do domu kobieta po drodze mija zakład karny, w którym przebywa Antonio. Chociaż łatwo nie było kobieta uzyskuje zgodę na krótkie widzenie i wchodzi do celi Antonia. 
Ten jest w szoku jak ją widzi w drzwiach. Rozmawiają przez chwilę.


-Dlaczego to zrobiłeś?-spytała

-Ja....Ja nie chciałem.-Próbuje się tłumaczyć

-Nie chciałeś?! Ty zabiłeś moich rodziców!! I ty mówisz, że Ty nie chciałeś?!- Kobieta z trudem panuje nad emocjami.

-Przepraszam. Przepraszam za to, że na dodatek jeszcze Ciebie nie wykorzystałem i nie zabiłem-mówi ze spuszczoną głową w dół pod którym kryje się szyderczy uśmiech.

-Słucham? Nie mówisz poważnie. Ty jesteś zboczonym psychopatą!!!!!!!!!!!!!-Krzyczy

-To co usłyszałaś. Powinienem był jeszcze Ciebie zabić, a wcześniej porządnie zgwałcić. W zemście za to co zrobił twój mężulek mojej siostrze.-powiedział patrząc na nią.


     Gdy chciała już wyjść Antonio powiedział jej coś czego się nie spodziewała.

-Gdyby twój mąż nie zdradził Kamili....

-Słucham?!-Odwróciła się wzburzona- Artur nie zdradził Kamili to ona ukryła fakt, że ma męża. Mój Mąż jest niewinny i nie obarczysz go winą, za jej postępowanie- powiedziała i trzasnęła drzwiami.
       
      Po opuszczeniu zakładu karnego kobieta jest zszokowana tym co usłyszała. Ten zwyrodnialec chciał ją zgwałcić i zabić. Drżącym głosem łykając łzy dzwoni do Dominiki i prosi ją aby zajęła się małą Adą. Jej przyjaciółka się zgadza niczego nie świadoma. Na koniec Asia prosi ją o jedno.

-Gdyby coś się stało obiecaj mi, że będziesz pomagać Arturowi w opiece nad Adą.-poprosiła

-Dobrze. Obiecuję ale co miałoby się stać kochana? -powiedziała zaniepokojona głosem przyjaciółki kobieta

-Nic. Po prostu się nią zajmij. Dobrze?  

-Dobrze. Zajmę się nią dzisiaj.

-Dobrze. Dziękuje Ci.-odpowiedziała

     Gdy Dominika zajmuje się małą Asia w swoim i Artura domu pisze list, w którym przeprasza Go za wszystko, pisze ,że Kocha Jego i Małą, i, że nie ma dla Niej miejsca na tym świecie, nie po tym jak usłyszała, że miała być ofiarą tego zwyrodnialca. Po napisaniu listu postanawia....popełnić samobójstwo. Chce dołączyć do swoich rodziców. W tym celu bierze dużą garść najsilniejszych leków, które popija alkoholem.

     Kilka godzin później Dominika puka do domu przyjacióki , ponieważ skończyły się pieluchomajtki dla małej, i chciała powiedzieć, że jedzie po nie dla małej do sklepu a Adam zostanie z dziećmi. Kobieta puka kilka razy do drzwi, ale nikt nie otwiera. Postanawia zadzwonić do Asi, ale jej telefon nie odpowiada. 
     
     Zdenerwowana postanawia zadzwonić do Artura, aby mu powiedzieć, że żona nie otwiera a jej telefon nie odpowiada.  Mężczyzna uspokajał żonę przyjaciela, chociaż sam miał złe przeczucia. Powiedział jej, że zaraz będzie wjeżdżał na podwórko. 

     Kilka minut później mężczyzna po wejściu do domu zastaje zatrważający widok. Jego ukochana Asia leży nieprzytomna w salonie, a wokół stłuczona butelka z alkoholem i rozsypane tabletki. Spanikowany i zszokowany Artur dzwoni po karetkę, a Dominika trzyma Asię za rękę. Po chwili przekazuje słuchawkę kobiecie a sam klęczy przy ukochanej szepcząc jej do ucha.

-Dlaczego? Kochanie dlaczego?- spytał ze łzami w oczach

     Niedługo później Asia na chwilę otwiera oczy i mówi.

-Byłam w więzieniu u Antonia, rozmawiałam z nim. Powiedział, że chciał mnie zgwałcić i zabić. Po tej rozmowie wróciłam do domu i postanowiłam to zrobić. Kocham Ciebie i Małą.-powiedziała ostatkiem sił.

     Po tej rozmowie Asia znowu traci przytomność

                          Koniec :(


,,When someone else's happieness is your happiness that is love"

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Rozdział 19 ,,Magiczny czas"

Rozdział 90 ,,Love corruption"-Miłosna korupcja

Rozdział 80,,Chyba żadne z nas się z tym nie pogodzi"-miniaturka