Rozdział 1 ,, Przyjaźń czy miłość"?
Pewnego dnia do najbardziej prestiżowego domu mody Burn&Caruso przyszła w sprawie pracy młoda, ale mało atrakcyjna dziewczyna o imieniu Joanna. Przy rozmowie kwalifikacyjnej był przystojny mężczyzna imieniem Artur, który był Pełniącym Obowiązki Prezesem, ponieważ zastępował swojego chorego ojca. Z początku on w niej niczego nie dostrzega, lecz ona z miejsca się w nim zakochuje.
Asia od samego początku pracowania w tej firmie daje się poznać jako osoba pracowita i godna zaufania, oraz oddzielająca życie prywatne od zawodowego. Jej szef docenia to, że Asia zostaje po godzinach.
Ma rodziców, którzy są w Paryżu, lecz skrywa pewną tajemnicę. Mianowicie, że jej rodzice mają własny dom mody w Paryżu i otwierają filię w Warszawie, którą chcą przepisać córce. Artur o niczym jeszcze nie wie, ale wkrótce pozna jej sekret.
Nadchodzi posiedzenie zarządu w którym uczestniczą: Artur, Kamila-jego narzeczona, Ari-główny projektant B&C i Antonio-brat Kamili, oraz dyrektor finansowy firmy.
Tata Artura postanawia ogłosić konkurs na prezesa B&C. Startują Artur i Antonio. Rozpoczyna się ostra i zacięta walka. ,,Kampanię" Arturowi pomaga przygotować Asia. W skład ,,kampanii" wchodzi m.in. projekt powstania nowej marki- B&C Sportivo! i na którą jest przewidziany budżet w kwocie dość dużej. Ten dom jest jednym z najlepszych i najbogatszych domów mody produkującym najekskluzywniejsze ubrania. B&C Sportivo miało być tym razem ,,masówką", którą ten dom pierwszy raz będzie produkował. Pod koniec miesiąca nadchodzi wielkimi krokami dzień prezentacji. Jednak okazuje się na tydzień przed prezentacją Artura, że jego przeciwnik- Antonio mu ją wykradł. Udowodnił to dzięki monitoringowi w sekretariacie, który prowadzi do gabinetu prezesa. Artur z Asią muszą natychmiast przygotować nową. I wychodzi im to na dobre. Zdenerwowana Asia czeka na Artura. Po chwili ten wychodzi:
-I jak?-pyta
-hmmm..............Wygraliśmy!!- odpowiada
-Aaaa Udało się!!-krzyczy zadowolona
-Tak i to dzięki Tobie-mówi
-Bez przesady.- odpowiada zawstydzona
-Nie bądź taka skromna- protestuje Artur
-Nie jestem. Ja Ci tylko pomogłam. Tak naprawdę to twój sukces.
-Tak, ale chcę Ci podziękować. Gdyby nie ty i nie twoja pomoc w prezentacji prezesem zostałby Antonio.-jego słowa trafiały do niej jakby przez mgłę.
-Nie cieszysz się?- pyta z uśmiechem na twarzy
-Cieszę-powiedziała
Oboje bardzo się cieszą. Ale tak naprawdę tylko Artur wykazuje radość bo Asia zdaje się cieszyć w duchu.
Koniec
Witajcie ponownie kochani. Poprzedni link do bloga mi nie działał nie mogłam pisać, dlatego jest to aktywacja bloga po roku przerwy, i wszystkie poprzednie opowiadania pojawią się tutaj w odświeżonej wersji na którą was serdecznie zapraszam.
Całuski ;*
Komentarze
Prześlij komentarz