Rozdział 12 ,,Czy jeszcze wszystko będzie normalnie?"
Próba samobójcza Asi okazuje się nie udaną. Żona Artura trafiła do szpitala na OIOM. Okazuje się, że Asia przez połączenie silnych leków z alkoholem omal nie przeniosła się na drugi świat. Artur jest załamany, że mógł stracić ukochaną żonę. Po chwili wychodzi do niego Jej lekarz.
-Pana żona leży nieprzytomna po prawie godzinnym płukaniu żołądka.-powiedział lekarz
-Ale żyje? Tak?-spytał przerażony
-Tak. Lecz trochę czasu minie zanim odzyska przytomność-dodał lekarz
-Trochę?? Czyli ile?-pyta niepewnie
-Tak z 2-3 dni-odpowiedział Arturowi lekarz
-Aż tyle?? A co mam powiedzieć naszej 1,5 rocznej córeczce?! Co?! Że mama pojechała? Tyle, że dokąd? Po co??-krzyczy
-Proszę się uspokoić-ucisza Go lekarz
-Ja mam się uspokoić? Moja żona prawie odebrała sobie życie. A Pan mówi, że mam się uspokoić? Czy Pan słyszy co Pan mówi?!-mówi zdenerwowany Jakie są szanse, że w ogóle się obudzi?-Patrzy na lekarza z niepokojem
-Około 75% szans-powiedział
-Tylko tyle?-pyta wściekły
W tym czasie pielęgniarka biegnie do lekarza, który rozmawia z Arturem i oznajmia, że Asia odzyskała przytomność.
-Dobrze siostro. Dziękuję. Muszę iść do Pana żony. Idzie Pan ze Mną-spytał lekarz
-Tak. Koniecznie.-odpowiedział bez chwili zawahania młody Burn
-Dobrze proszę ze Mną.-odwrócił się i poszedł.
Po skończeniu badania lekarz wychodzi z sali. Asia próbuje usnąć, lecz wie, iż rozmowa z Arturem jej nie minie.
-Dlaczego pojechałaś do Antonia?-zapytał stojąc do Niej tyłem i patrząc w okno
-Bo....bo chciałam z nim porozmawiać. Dowiedzieć się czemu to zrobił? On żałuje tego co się stało.-odpowiedziała leżąc tyłem do Niego i ,,gapiąc" na ścianę.
-Żałuje?! Przez to zginęli Twoi rodzice i, że jeszcze Ciebie nie zgwałcił i nie zabił.-mówi pełen emocji
-Wiem-odburknęła
W tym czasie do sali w której leży Asia wchodzi Kamila-ex narzeczona Artura. Mówi, że była u swego brata w więzieniu.
-I co z tego, że była Pani u Niego w więzieniu?!-Asia zrywa się i krzyczy na Nią.
-To z tego, że powiedział mi o wszystkim, i przyszłam przeprosić za to, że to przez Niego zginęli Pani rodzice.
-Teraz Pani przeprasza? On ma Panią, a Ja? Ja nie mam rodziców. Przez Pani brata prawie popełniłam samobójstwo, bo usłyszałam, że chciał mnie zgwałcić i zabić tak jak moich rodziców. Dodatkowo oskarżał mnie o to, że miała pani męża-Żona Artura z trudem próbuje się uspokoić.
-Wiem. Jutro wyjeżdżam do Włoch. Antonio będzie przebywał w tamtejszym areszcie.-dodała i wyszła.
Tymczasem Artur odbiera telefon od Adama.
Mężczyzna mówi mu, że Dominika pod wpływem emocji urodziła ślicznego chłopca.
Mały ma na imię Piotr. Artur w imieniu swoim i Asi bardzo im gratulują. Przy okazji Adam chwali mu się, że pokój dla małego jest już ukończony, a o którym Dominika nic nie wie.
Koniec.
Komentarze
Prześlij komentarz